ciasto kruche

Żytnia tarta z łososiem i szpinakiem - idealnie kruche ciasto!

16:08







Po świętach  czas nieco ograniczyć słodkości i wrócić do zdrowej diety. Kończący się rok 2016 umiliłam sobie piekąc żytnią tartę z łososiem i szpinakiem. Pomysł na wytrawny wypiek okazał się strzałem w dziesiątkę! 😻 





Połączenie smakowe raczej tradycyjne, proste, dlatego też najlepsze. Świeży szpinak i świeży łosoś w połączeniu z białym serem na idealnie kruchym cieście. 
Łososia najlepiej przygotować wcześniej, przed pieczeniem tarty.
Danie idealne na wszelkie te bardziej  i te mniej uroczyste przyjęcia, na szaloną domówkę, na romantyczną kolację z ukochanym/ą czy na rodzinny obiad, po prostu. Tarta jest lekka, ale sycąca - nikt nie wyjdzie głodny, a już na pewno niezadowolony. 😋






Zbliżający się sylwester to idealna okazja na upieczenie takich pyszności!
  jedzeniowy orgazm gwarantowany .. 😺


Składniki:


na ciasto


  • 100 g mąki żytniej
  • 50 g mąki pszennej 
  • 80 g masła
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki zimnej wody

+mąka ryżowa do podsypywania



Przygotować formę na tartę. Mąki przesiać do miski, dodać pokrojone w kosteczkę masło, sól oraz wbić jajko. Wlać 2 łyżki zimnej wody. Zagnieść wszystkie składniki ciasta w gładką kulę. W razie potrzeby dosypać mąki. Zawinąć ciasto w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez co najmniej 30 minut. Piekarnik nagrzewać do 190 stopni C (grzanie góra-dół).







Wyjąć ciasto z lodówki, rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy. Ciastem wyłożyć dno i boki formy, wcześniej natłuszczonej i obsypanej mąką. Spód podziurkować widelcem i podpiekać przez ok. 30 minut w temp. 190 stopni C. W tym czasie przygotować nadzienie.


nadzienie

  • ok. 250 g świeżego szpinaku
  • 400 g filetów z łososia
  • ząbek czosnku
  • łyżka masła
  • 100 g twarogu chudego
  • czubata łyżka serka chrzanowego
  • czubata łyżka mąki ryżowej
  • 3 jajka
  • odrobina mleka
  • sól, pieprz, czosnek w proszku







Na maśle podsmażyć czosnek, dodać wcześniej opłukane liście szpinaku. Podgrzewać na większym ogniu, mieszając, aż zwiędnie, po czym zdjąć z patelni. Dodać odrobinę soli i pieprzu.

Filety z łososia opłukać, oprószyć solą i pieprzem, następnie upiec lub zgrillować. Łososia najlepiej przygotować wcześniej, przed pieczeniem tarty.

Upieczony spód wyjąć i ostudzić. 

Jajka roztrzepać dodając twaróg, chrzanowy serek, mąkę i odrobinę mleka (masa nie może być zbyt gęsta). Doprawić solą, pieprzem i odrobiną czosnku w proszku.






Temperaturę w piekarniku obniżyć do 180 stopni C. 
Na upieczonym i ostudzonym spodzie wyłożyć kawałki mięsa z łososia na przemian ze szpinakiem. Zalać całość masą jajeczno-twarogową. Wstawić do nagrzanego piekarnika.
Piec przez ok. 30 minut, aż wierzch lekko się zarumieni. Ostudzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Tarta świetnie smakuje z dodatkiem pomidorków koktajlowych.






      Smacznego!  🌟

✩✩✩


✩✩✩




bezglutenowe

Ciasto marchewkowe bezglutenowe

16:46







Marchewkowiec stał się ostatnio jednym z moich ulubionych ciast. Wierzcie lub nie, ale widnieje od razu na drugim miejscu zaraz po serniku! Myślę, że to wystarczający dowód mojej słabości  do wypieków z dodatkiem marchwi. 
Wiecie, że marchewka była używana do deserów już w średniowieczu? Wyczytałam ostatnio szukając informacji o genezie tegoż ciasta. Cóż, w końcu była wtedy łatwiej dostępna od cukru a również słodka - marchewkowy placek stał się wkrótce jednym z najpopularniejszych dań lat siedemdziesiątych! 
A dokładniej w roku 2005, w rankingu stworzonym przez Food Network..






Jak dla mnie marchewka dodaje tutaj ciastu wilgotności i ciekawego posmaku, a jej obecność podkreśla nieskromny dodatek cynamonu i imbiru. Pyszności!
Myślę, że taki zdrowy placek idealnie będzie się prezentować na świątecznym stole. :) 
Udanych wypieków życzę!~ 🎄




Składniki:


  • 200 g marchewki
  • 200 g mąki ryżowej
  • 100 g płatków jaglanych
  • 40 g proszku budyniowego waniliowego (1 opakowanie)
  • 2 łyżeczki cynamonu 
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • odrobina imbiru
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 4 jaja klasy L
  • 50 g cukru trzcinowego nierafinowanego 
  • 4-5 łyżek płynnego miodu
  • 2 czubate łyżki masła orzechowego

na polewę:



  • jogurt grecki 150 g
  • 2 łyżki suchego proszku budyniowego/skrobi
  • łyżka miodu
  • dowolne orzechy/nasiona 


Marchew umyć, obrać i zetrzeć na tarce o małych oczkach, następnie odsączyć z nadmiaru wody.
Płatki jaglane zalać w miseczce niewielką ilością ciepłej wody. Zostawić na kilka minut do napęcznienia.  Piekarnik nagrzać do 180 stopni C.

W osobnej misce wymieszać suche składniki : mąkę, proszek budyniowy, cynamon, sodę, wiórki kokosowe, imbir i szczyptę soli. Jajka ubijać z cukrem na puszystą pianę (najlepiej mikserem), stopniowo dodając składniki suche.

Do ciasta dodać masło orzechowe, marchewkę i płatki jaglane. Gdy będzie zbyt gęste, dodać pół szklanki wody. Wymieszać łyżką (nie za długo). Do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia przełożyć ciasto, wyrównać.
Piec w temperaturze 180 stopni C przez ok. 30-40 minut. Wystudzić w formie.






Składniki na polewę zmiksować ze sobą, następnie posmarować nią wierzch ciasta. Posypać orzechami/nasionami.



Smacznego! ❤



bezglutenowe

Jagielnik kokosowy z płatkami migdałowymi

18:43







Dzisiaj prezentuję Wam kolejną odsłonę tak słynnego i tak lubianego bezsernika z kaszy jaglanej
(przeze mnie na pewno 😹). 
Starałam się, by kokosowa wersja powstała z możliwe najzdrowszych, najbardziej naturalnych składników, ograniczając przy tym ilość cukru i tłuszczu. 
Ostatecznie wyszło ciut za mało słodkie, dlatego wielbicielom słodkości radzę dodać go więcej. 





Niemniej jednak ciasto świetnie będzie się prezentować podane z płynnym miodem lub roztopioną białą czekoladą (w wersji mniej fit 😋). Ja miałam do dyspozycji dżem truskawkowy 100%, który idealnie wpasował się w delikatny smak tegoż serniczka.






Składniki:


na spód


  • opakowanie naturalnych wafli ryżowych (ok. 130 g)
  • 2 łyżki cukru trzcinowego (można więcej)
  • 2 łyżki oleju kokosowego (roztopionego)
  • łyżka naturalnego kakao
  • kilka łyżek amarantusa ekspandowanego (opcjonalnie)
  • żółtko


Wafle drobno rozkruszamy w misce (można się wspomóc malakserem). Łączymy w jednym naczyniu z kakao, cukrem, żółtkiem i roztopionym olejem. Zagniatamy ciasto. 
Gdy już będzie gotowe wylepiamy nim dno okrągłej tortownicy o średnicy ok. 23 cm. (wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia).  







na jaglaną masę 


  • 100 g kaszy jaglanej
  • 150 g płatków jaglanych
  • 3 białka 
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 1/2 szklanki mleka (u mnie bez laktozy, można użyć zwykłego lub roślinnego)
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego (można więcej)
  • 2-3 łyżki oleju kokosowego (roztopionego)
  • aromat waniliowy/laska wanilii*


Kaszę jaglaną prażymy w garnuszku, zalewamy ok. 1,5 szklanki wody i zagotowujemy. Gotujemy na małym ogniu do czasu, aż kasza wchłonie płyn. Dokładnie blendujemy. W razie potrzeby dodajemy odrobinę wody. 
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C.
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli, dodając stopniowo cukier. 
W jednej misce łączymy ze sobą przy pomocy dużej łyżki wszystkie składniki : zblendowaną kaszę, płatki jaglane, ubitą pianę z białek, mleko, olej i wiórki kokosowe. Opcjonalnie dodajemy odrobinę aromatu.


*dodatek wanilii pasowałby tutaj idealnie, ja niestety nie miałam jej wtedy u siebie





na wierzch


  • olej kokosowy
  • płatki migdałowe
  • otarta skórka z jednej cytryny

Spód podpiekamy w nagrzanym piekarniku przez ok. 10 minut w temp.180 stopni C. 
Na podpieczonym spodzie rozprowadzamy naszą jaglaną masę. Pieczemy całość przez kolejne 30-40 minut. Po tym czasie studzimy nasze ciasto przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.
Na koniec możemy polać wierzch odrobiną oleju kokosowego, a następnie ozdobić skórką cytrynową i prażonymi płatkami migdałowymi.










Ciasto doskonale smakuje podane z polewą z białej czekolady lub płynnym miodem.

      Smacznego! ❤

✩✩✩


✩✩✩

urodziny bloga

Drugie urodziny bloga + małe podsumowanie

20:17


Dzisiaj Kuchnia Ellie obchodzi swoje 2-gie urodziny!
Uwierzycie, że właśnie mijają dwa lata odkąd prowadzę bloga...? Bo ja nie! :D
Pomysł na rozpoczęcie publikacji moich przepisów był całkowicie spontaniczny.
 Nie potrafiłam wtedy gotować jakichś supersmacznych, superzdrowych potraw ani robić specjalnie ładnych zdjęć.
Mimo to kuchnia od zawsze była moim ulubionym pomieszczeniem w domu.
Od kiedy zaczęłam bardziej interesować się tematyką odżywiania, moje nawyki zmieniły się diametralnie, a ja ciągle tworzyłam zdrowe alternatywy dla codziennych posiłków. 

Blog bardzo mi pomógł i to nie tylko w rozwijaniu zainteresowań. Przede wszystkim zmieniłam się ja.
Blog motywował mnie do regularnego gotowania, pisania, fotografowania, do zmian, do poszukiwania nowych smaków i nowych rozwiązań. Wiedziałam, że jest te kilka, kilkanaście osób, które odwiedzają moją stronę i czekają na nowe przepisy. Słysząc pozytywne opinie ze strony rodziny i znajomych nabierałam ogromnej motywacji do dalszej pracy. W kuchni czułam coraz większą swobodę, zaczęłam także bardziej zaprzyjaźniać się z jedzeniem, a w konsekwencji... jadłam więcej.
W przeciągu roku udało mi się wyjść ze skrajnej niedowagi, odzyskałam energię i siły, odżyłam
To był dla mnie wielki przełom.







Dzisiaj ogromnie się cieszę, że mogę coś działać - gotować, piec i dzielić się moją pasją z innymi. Mimo wszelkich przeciwności i trudności zawsze dbam o to, by wpisy pojawiały się regularnie.

Wciąż szukam wokół siebie kulinarnych inspiracji, zagłębiam się w tematykę odżywiania, rozwijam się. Mam nadzieję, że tak będzie cały czas. :)
Ten rok był wyjątkowo smaczny. Ciekawe co przyniesie następny ... ;)


banan

Orkiszowy chlebek bananowy

17:28



Pełne ziarno. Pełnia zdrowia.







Dzisiejszy wypiek zdecydowanie należy do udanych. Ciężki, wilgotny, z lekko wyczuwalną słodyczą banana. Na dodatek pełnoziarnisty i pełen zdrowia!
Ten chlebek zapewni Wam sporą dawkę mocy na kolejne śnieżne, zimowe dni. ;)
Idealnie sprawdzi się w towarzystwie kawy, zarówno o poranku, jak i w porze podwieczorku. 







Płatki orkiszowe możecie zastąpić po prostu mąką orkiszową. Ja takowej nie miałam, więc musiałam dodatkowo wspomóc się malakserem. Myślę, że z innych rodzajów płatków (jak owsiane czy żytnie) również wyjdzie pyszny ciasto-chlebek.










Składniki:



  • 150 g płatków orkiszowych/mąki orkiszowej
  • 2 bardzo dojrzałe banany
  • 2 jajka
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 50 g roztopionego masła
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej 
  • szczypta soli

+ mieszanka ziaren






Przygotowanie:



Płatki orkiszowe zmielić na mąkę w malakserze. Wymieszać w misce z sodą oczyszczoną, cukrem trzcinowym i szczyptą soli. Piekarnik nagrzać do 180 stopni C.

Banany obrać i zmiksować na gładkie puree. Jajka roztrzepać przy pomocy widelca. 
Banany i jajka połączyć w jednej misce z mąką, cukrem, sodą i roztopionym masłem. 
Ciasto przełożyć do lekko natłuszczonej i posypanej mąką/otrębami keksówki. Na wierzch posypać mieszankę ziaren (u mnie amarantus, pestki dyni, siemię lniane, słonecznik).

Piec do tzw. ,,suchego patyczka" przez ok. 40 minut w temp. 180 stopni C. Zostawić przy uchylonych drzwiczkach do wystudzenia.






    Udanych wypieków! :)


✩✩✩


✩✩✩


bezmięsne

Kotlety z jajek i wędzonej makreli

13:52





Jak ja lubię te wszystkie bezmięsne kotleciki.
Zawsze wychodzą smaczne, jednak zawsze nieco inne. Wszystko zależy od zawartości lodówki i naszej inwencji twórczej.
Ja w swojej znalazłam połowę wędzonej makreli i kawałek pora.
W mojej głowie od razu zaczął tworzyć się przepis na coś wyjątkowo pysznego..
nie myśląc zbyt długo zabrałam się do pracy.




Kilka jajek ugotowanych na twardo, wędzona ryba, natka pietruszki doprawione solą i pieprzem...
uformowałam z tej masy kotleciki, obtoczyłam w amarantusie ekspandowanym* i wyłożyłam na blachę do pieczenia. Po kilkunastu minutach były gotowe.





Wiecie... moje wrażenia smakowe to jedno, ale gdy słyszę szczere komplementy z ust innych osób, naprawdę robi mi się miło.
Czuję wtedy ogromną satysfakcję.
Bo zdrowe jedzenie może być mega smaczne, a ja to potrafię udowodnić i nie potrzebuję do tego specjalnych kulinarnych umiejętności.
To co, spróbujecie? ;)





* moja mama jakiś czas temu kupiła taką paczuszkę - widziałam że jest bardzo osamotniona leżąc w szafce, więc ją napoczęłam i spróbowałam i to jest naprawdę naprawdę ciekawy dodatek do wszelkich dań, a w tych kotletach sprawdził się idealnie więc 11/10!



Składniki 


na 6 kotletów


  • 5 jajek klasy M
  • 200 g wędzonej makreli (obranej ze skóry, bez ości)
  • biała część pora
  • natka pietruszki
  • łyżka masła
  • kilka łyżek mąki (ja użyłam kukurydzianej)
  • łyżka serka twarogowego (u mnie chrzanowe Almette)
  • sól i pieprz

+ amarantus ekspandowany do obtoczenia kotletów (oczywiście możecie użyć dowolnych płatków, otrębów, czy zwykłej bułki tartej)





Przygotowanie


4 jajka gotujemy na twardo przez 8-10 minut. Odcedzamy, przelewamy kilka razy zimną wodą.
Por drobno kroimy i przesmażamy na maśle. Lekko solimy.

Natkę drobno siekamy. Jajka obieramy i rozdrabniamy przy pomocy tłuczka do ziemniaków razem z wędzoną makrelą. Do masy dodajemy jedno surowe jajko, podsmażony por, łyżkę serka i kilka łyżek mąki. Doprawiamy solą (nie za wiele) i pieprzem.  Dokładnie mieszamy ręką, dodając garść posiekanej natki pietruszki.

Z masy formujemy w dłoniach kotlety i obtoczamy w amarantusie. Układamy na blasze wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia i niewielką ilością oleju (żeby kotleciki się nie przyklejały).
Pieczemy przez ok. 15-20 minut w piekarniku z termoobiegiem ustawionym na 200 stopni C.

Gotowe podajemy z natką pietruszki, ziemniakami/ryżem i np. surówką z marchewki.










bezglutenowe

Jaglane kluski z jabłkiem i cynamonem

18:07







Wczoraj zrobiłam sobie mały powrót do smaków dzieciństwa ...
tak powstały kładzione kluski w nieco "uzdrowionej", bezglutenowej wersji -  z kaszy jaglanej i mąki kukurydzianej. Ciasto z początku może się trochę rozpadać, ale przy odpowiedniej ilości mąki nie musicie się o to martwić. 
Świetnie smakują w towarzystwie twarożku posypane cynamonem i rodzynkami lub tradycyjnie -  z masełkiem i cukrem. ;) 




Składniki:



czas przygotowania: ok. 30 minut 
czas gotowania: 3-5 minut


na 3-4 porcje


  • 100 g kaszy jaglanej
  • opakowanie budyniu waniliowego (bez cukru)
  • mąka kukurydziana
  • 1 jajko
  • 1 średniej wielkości jabłko
  • cukier lub inne słodzidło
  • cynamon








Przygotowanie:



Kaszę jaglaną prażymy w garnuszku, zalewamy szklanką wody i zagotowujemy. Gotujemy na małym ogniu do czasu, aż kasza wchłonie płyn. Dokładnie blendujemy. W razie potrzeby dodajemy odrobinę wody. Kaszę można ugotować dzień wcześniej, np. wieczorem. To znacznie skróci dalsze przygotowania.

Jabłko kroimy na pół, usuwamy gniazda nasienne i ścieramy na tarce o bardzo małych oczkach. Odciskamy z nadmiaru wody (np, przy pomocy sitka). Zblendowaną kaszę mieszamy w misce z jajkiem, startym jabłkiem, proszkiem budyniowym i cukrem (do smaku).

Dosypujemy kilka łyżek mąki, tak aby ciasto było dość zwarte, ale nie klejące. Teraz gotujemy kluski. Ja nabierałam porcje zwilżoną w wodzie łyżką i kładłam bezpośrednio na wrzątek. Gotowałam przez ok. 2-3 minut od wypłynięcia na powierzchnię.

 Odcedziłam, poczekałam aż nieco ostygną, a potem zaserwowałam sobie z cynamonem, twarożkiem i rodzynkami. :)






bezglutenowe

Czekoladowe ciasto z cukinią

11:25







Genialne, bezglutenowe ciasto z cukinią w roli głównej. Wilgotne, gęste, słodkie, a przy tym baaardzo zdrowe. Według mnie idealnie zaspokaja apetyt na czekoladę. Cukinia to neutralne w smaku warzywo, więc jej obecność jest praktycznie niewyczuwalna - za to nadaje ciastu wilgotności i zdrowotności, a to przecież ogromny plus! 







Najlepiej smakuje podane na ciepło, w dwóch wersjach do wyboru:

  • z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi (jak na zdjęciach)
  • z twarożkiem grani na wierzchu i plasterkami banana 

Obie wypróbowane! Ciężko poprzestać na jednym kawałku.. ;) 












Składniki:



  • 150 g mąki kukurydzianej
  • 100 g płatków jaglanych
  • 1 średniej wielkości cukinia
  • 2 małe banany
  • 120 g cukru trzcinowego
  • 3 jajka 
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej 
  • 1 czubata łyżka oleju kokosowego i rzepakowego
  • 2 czubate łyżki naturalnego kakao
  • 2 szczypty chilli





Przygotowanie:


Cukinię przycinamy na końcach i trzemy na tarce o małych oczkach. Odciskamy z nadmiaru wody. 
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C.

W oddzielnej misce mieszamy suche składniki, tj. : mąkę, płatki, sodę i kakao. W drugim naczyniu ucieramy jajka z cukrem. Nie przestając miksować, dodajemy stopniowo składniki suche. Banany obieramy i miksujemy na gładkie puree. 

Do ciasta dodajemy startą cukinię i bananowe puree, a także olej (kokosowy i rzepakowy). Dokładnie ze sobą mieszamy. Jeśli masa będzie zbyt gęsta, wlewamy niewielką ilość wody. Całość doprawiamy odrobiną chili. Formę o średnicy ok. 24 cm wykładamy papierem do pieczenia. Wlewamy do niej ciasto i wyrównujemy. Pieczemy przez ok. 40-50 minut w temperaturze 180 stopni C. Zostawiamy do lekkiego przestudzenia. Najlepiej smakuje jeszcze ciepłe. Smacznego! :)






inspiracje

TOP 7 najlepszych jesiennych przepisów!

14:22







Jesień to magiczna pora roku. Czas zbiorów, obfitujący w rozmaite warzywa i owoce, jak np. jabłka, gruszki, śliwki, dynia, papryka...  To również czas wzmożonej ochoty na słodycze. W długi wieczór warto poświęcić kilka chwil więcej i przygotować w kuchni coś naprawdę smacznego. Poniżej prezentuję Tobie zbiór moich ulubionych, autorskich przepisów do których wracam często i chętnie. Mam nadzieję, że i Ciebie zainspirują. :) 






M I E J S C E   VII

Kukurydziana tarta z gruszkami i miodem


Ciekawy pomysł na wykorzystanie płatków kukurydzianych jako spodu. Do tego aromatyczny budyń jaglany z dodatkiem gruszek i miodu. Pyszne.





M I E J S C E  VI

Chlebek jaglano-dyniowy


Wilgotny, bezglutenowy, naturalnie słodki. Bez białej mąki i cukru. Świetny pomysł na wykorzystanie dyni!




M I E J S C E  V


Pieczona owsianka z bananem i cynamonem


Jeden z lepszych pomysłów na smaczne rozpoczęcie jesiennego dnia. W dodatku rozgrzewające i bardzo sycące.





M I E J S C E  IV

Rustykalna tarta owsiana z jabłkami


Pozycja obowiązkowa! Kruchy, owsiany placek z jabłkami i cynamonem to prawdziwa kwintesencja jesieni. <3





M I E J S C E  III

Mini serniczki ze śliwkami


Małe, a jakie efektowne! Serniczki w wersji mini na owsiano-kakaowym spodzie z kremową masą i śliwkami zapieczone pod migdałową kruszonką - po prostu wspaniałe.





M I E J S C E  II


Owsiane muffinki z twarożkiem i gruszkami


Zdecydowanie moje ulubione! Pełnoziarniste, zdrowe, bez białej mąki i cukru. Idealne jako przekąska na drugie śniadanie czy podwieczorek.



and the winner is...







M I E J S C E  I


Ciasto marchewkowe z rodzynkami i polewą


Mój numer jeden wśród jesiennych słodkości. Marchew praktycznie niewyczuwalna, za to nadaje ciastu ciekawego koloru. Całość wieńczy lekko kwaskowata, jogurtowa polewa i drobno posiekane batoniki musli. 
 Ostatnio udało mi się upiec równie pyszną (a nawet lepszą!) wersję bezglutenową. Na pewno wkrótce zamieszczę przepis. ;) 


*************************************

Śledź mój profil na Facebooku Instagramie!


kalafior

Krem kalafiorowo-serowy

16:51



Kalafior to jedno z moich ulubionych warzyw. Świetnie komponuje się ze wszelkimi potrawkami, kotlecikami czy zapiekankami. Nadaje wtedy daniom charakterystycznego, lekko ostrego posmaku. 



Kalafiorowo-serowa to mój debiut w kategorii zup krem. Nie używałam żadnego bulionu, jedynie warzywa, przyprawy i dwa rodzaje sera. Wystarczył całkiem sprawny blender w użyciu, by stworzyć niezwykle smaczny, pożywny i rozgrzewający posiłek. Polecam każdemu - świetna opcja na szybki obiad czy kolację! Najlepiej smakuje podana z kawałkami kurczaka i rukolą.
Pycha! :)




Składniki:



  • 1 kalafior
  • ok. 0,5 kg ziemniaków
  • kawałek pora
  • 2 ząbki czosnku 
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 1 łyżka octu winnego
  • 100 g kremowego serka (typu Almette)
  • 40 g sera żółtego
  • sól i pieprz ziołowy




 


Przygotowanie:


Kalafior myję i dzielę na różyczki. Ziemniaki obieram i kroję na mniejsze kawałki.
W garnku, na maśle i oleju podsmażam czosnek (przeciśnięty przez praskę) i por (pokrojony w półplasterki). Dodaję kalafior i ziemniaki, odrobinę solę. Zalewam wodą tak, by przykryła warzywa. Zagotowuję, po czym zmniejszam moc palnika, dodaję łyżeczkę soli i pieprz ziołowy (do smaku), gotuję pod przykryciem przez ok. 20-25 minut. Po tym czasie blenduję ,, zupę " na gładki krem. Dodaję jeszcze kremowy serek, ser żółty i ocet. Podaję z kawałkami kurczaka* i świeżą rukolą.

 * pierś z kurczaka, wcześniej upieczona w folii, bez dodatku tłuszczu




Smacznego!


Facebook

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Wyświetlenia