inspiracje

TOP 7 najlepszych jesiennych przepisów!

14:22







Jesień to magiczna pora roku. Czas zbiorów, obfitujący w rozmaite warzywa i owoce, jak np. jabłka, gruszki, śliwki, dynia, papryka...  To również czas wzmożonej ochoty na słodycze. W długi wieczór warto poświęcić kilka chwil więcej i przygotować w kuchni coś naprawdę smacznego. Poniżej prezentuję Tobie zbiór moich ulubionych, autorskich przepisów do których wracam często i chętnie. Mam nadzieję, że i Ciebie zainspirują. :) 






M I E J S C E   VII

Kukurydziana tarta z gruszkami i miodem


Ciekawy pomysł na wykorzystanie płatków kukurydzianych jako spodu. Do tego aromatyczny budyń jaglany z dodatkiem gruszek i miodu. Pyszne.





M I E J S C E  VI

Chlebek jaglano-dyniowy


Wilgotny, bezglutenowy, naturalnie słodki. Bez białej mąki i cukru. Świetny pomysł na wykorzystanie dyni!




M I E J S C E  V


Pieczona owsianka z bananem i cynamonem


Jeden z lepszych pomysłów na smaczne rozpoczęcie jesiennego dnia. W dodatku rozgrzewające i bardzo sycące.





M I E J S C E  IV

Rustykalna tarta owsiana z jabłkami


Pozycja obowiązkowa! Kruchy, owsiany placek z jabłkami i cynamonem to prawdziwa kwintesencja jesieni. <3





M I E J S C E  III

Mini serniczki ze śliwkami


Małe, a jakie efektowne! Serniczki w wersji mini na owsiano-kakaowym spodzie z kremową masą i śliwkami zapieczone pod migdałową kruszonką - po prostu wspaniałe.





M I E J S C E  II


Owsiane muffinki z twarożkiem i gruszkami


Zdecydowanie moje ulubione! Pełnoziarniste, zdrowe, bez białej mąki i cukru. Idealne jako przekąska na drugie śniadanie czy podwieczorek.



and the winner is...







M I E J S C E  I


Ciasto marchewkowe z rodzynkami i polewą


Mój numer jeden wśród jesiennych słodkości. Marchew praktycznie niewyczuwalna, za to nadaje ciastu ciekawego koloru. Całość wieńczy lekko kwaskowata, jogurtowa polewa i drobno posiekane batoniki musli. 
 Ostatnio udało mi się upiec równie pyszną (a nawet lepszą!) wersję bezglutenową. Na pewno wkrótce zamieszczę przepis. ;) 


*************************************

Śledź mój profil na Facebooku Instagramie!


kalafior

Krem kalafiorowo-serowy

16:51



Kalafior to jedno z moich ulubionych warzyw. Świetnie komponuje się ze wszelkimi potrawkami, kotlecikami czy zapiekankami. Nadaje wtedy daniom charakterystycznego, lekko ostrego posmaku. 



Kalafiorowo-serowa to mój debiut w kategorii zup krem. Nie używałam żadnego bulionu, jedynie warzywa, przyprawy i dwa rodzaje sera. Wystarczył całkiem sprawny blender w użyciu, by stworzyć niezwykle smaczny, pożywny i rozgrzewający posiłek. Polecam każdemu - świetna opcja na szybki obiad czy kolację! Najlepiej smakuje podana z kawałkami kurczaka i rukolą.
Pycha! :)




Składniki:



  • 1 kalafior
  • ok. 0,5 kg ziemniaków
  • kawałek pora
  • 2 ząbki czosnku 
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 1 łyżka octu winnego
  • 100 g kremowego serka (typu Almette)
  • 40 g sera żółtego
  • sól i pieprz ziołowy




 


Przygotowanie:


Kalafior myję i dzielę na różyczki. Ziemniaki obieram i kroję na mniejsze kawałki.
W garnku, na maśle i oleju podsmażam czosnek (przeciśnięty przez praskę) i por (pokrojony w półplasterki). Dodaję kalafior i ziemniaki, odrobinę solę. Zalewam wodą tak, by przykryła warzywa. Zagotowuję, po czym zmniejszam moc palnika, dodaję łyżeczkę soli i pieprz ziołowy (do smaku), gotuję pod przykryciem przez ok. 20-25 minut. Po tym czasie blenduję ,, zupę " na gładki krem. Dodaję jeszcze kremowy serek, ser żółty i ocet. Podaję z kawałkami kurczaka* i świeżą rukolą.

 * pierś z kurczaka, wcześniej upieczona w folii, bez dodatku tłuszczu




Smacznego!


bezglutenowe

Białkowe placuszki z nasionami chia

15:57




Placuszki to świetna opcja na leniwe, niedzielne śniadanie. Dzisiaj przedstawiam je w nowej odsłonie , ty razem z dodatkiem odżywki białkowej. Dlaczego? W codziennej diecie ciężko mi jest wyrobić odpowiednią ilość białka, dlatego czasem wspomagam się taką odżywką. Nie zastępuje mi posiłku, a stanowi tylko mały dodatek. I to całkiem smaczny. :)







Po raz kolejny użyłam w przepisie odżywki o smaku białej czekolady,  do ciasta dodałam same białka i pominęłam mleko. Placuszki wyszły bardzo delikatne i smaczne, a dzięki użyciu mąki ryżowej -również bezglutenowe. Oczywiście zamiast odżywki możecie użyć większej ilości mąki, ale to już  nie będzie to samo. ;)


Składniki:



  • 100 g  odżywki białkowej (u mnie o smaku białej czekolady)
  • 100 g mąki ryżowej
  • 20 g nasion chia
  • 2 białka
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szklanka wody
  • olej kokosowy do smażenia

Przygotowanie:



W jednej miseczce łączymy składniki suche : odżywkę, mąkę i sodę. 
Nasionka chia zalewamy wodą i odstawiamy do napęcznienia.
 Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę.
 Do składników suchych wlewamy wodę i dodajemy nasionka chia. 
Mieszamy ze sobą stopniowo dodając (łyżka po łyżce) ubitą pianę z białek. 
Smażymy placuszki na niewielkiej ilości oleju kokosowego z obu stron.


1 placuszek = 2 łyżki ciasta







Podajemy z ulubionymi dodatkami. U mnie był to jogurt naturalny, banan i kakaowa polewa*. :)

* po prostu łyżeczka kakao, łyżeczka cukru trzcinowego i odrobina wody - wszystko zamieszane i podgrzane przez 10 s w mikrofalówce



✩✩✩


✩✩✩





bieganie

Za co pokochałam bieganie?

17:35




Nie zamierzam długo rozpisywać się nad aspektami zdrowotnymi, nie zamierzam też po raz tysięczny wypisywać tych samych słów. Nigdy nie byłam typem sportowca i raczej nim nie zostanę. Mimo wszystko przejście na ten cały ,,helfi lajfstaj" wymagało ode mnie podjęcia się bardziej wymagającej aktywności niż wyprawy do lodówki czy krótkodystansowe biegi na przystanek autobusowy. Próbowałam wielu rzeczy i większość z nich polubiłam naprawdę.
Z bieganiem historia wyglądała nieco inaczej. Jeszcze rok temu jogging (w moim wydaniu bardziej ,,slow jogging"...) był dla mnie niemal codziennością, którą dzisiaj zaczynam oswajać na nowo.


Mam silną wolę


Samo podjęcie się wyjścia jest chyba dostatecznym dowodem mojej determinacji. Tym bardziej, gdy pogoda za oknem nie zachęca - wtedy to już w ogóle kwintesencja silnej woli. W tym wypadku najtrudniej po prostu wyjść z domu. Zbyt szybki powrót oznaczałby totalną porażkę. A ja przecież nie mogę sobie pozwolić na  porażkę, prawda?


Mogę wszystko

A na pewno tak czuję. Są dni, w których ciężko o uśmiech,  do głowy napływają najczarniejsze z czarnych myśli i ciężko znaleźć swoje miejsce. I nie ważne, jak mocny jest odcień tej czerni - w trakcie biegania wszystko staje się jaśniejsze, rodzą się nowe pomysły i nadzieje, a ja patrzę na świat jakoś przyjaźniej.


To przyjemność


Po prostu wsłuchuję się w swój organizm. Bywa, że ostatkiem sił przebiegam 30 minut, bywa też, że cała godzina mija mi bezproblemowo. Nigdy nie kierowałam się żadnym konkretnym planem treningowym i nie zamierzam robić tego w najbliższym czasie. Moim celem zawsze było lepsze samopoczucie i zdrowie.
Traktuję to jako przyjemność, a nie przykry ,,obowiązek".



Więcej gotuję i piekę


Wiadomo nie od dziś, że bieganie wymaga od nas sporego wydatku energetycznego.
Zwiększa się nasze zapotrzebowanie na składniki odżywcze, ciało potrzebuje większej ilości paliwa, by odpowiednio funkcjonować i zregenerować mięśnie.
Warto wtedy uzupełnić braki czymś naprawdę zdrowym i pysznym...  a to oznacza (na pewno dla mnie) więcej pomysłów, więcej gotowania i więcej przepisów!




Czuję wolność


Gdy wychodzę pobiegać totalnie wyłączam się na codziennie sprawy i po prostu ruszam przed siebie. Tylko ja i przyroda wokół mnie. Uwielbiam to uczucie. 
Z każdym dniem coraz bardziej przekonuję się, że bieganie to uniwersalne lekarstwo na wszystko - terapia na ciało i duszę. Polecam każdemu. Spróbujcie.



✩✩✩


✩✩✩




Facebook

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Wyświetlenia