beza

Torcik bezowy z kremem jaglanym i truskawkami

16:50






Z okazji Dnia Matki postanowiłam upiec coś wyjątkowego, więc z wielkim zapałem zabrałam się wczoraj za pieczenie tortu. Obie z mamą uwielbiamy ciasto lodowe, dlatego też stanęło przede mną niełatwe zadanie - upieczenie bezy, najlepiej idealnie kruchej i lekko ciągnącej w środku.









Wszystko szło perfekcyjnie : od oddzielenia białek, po ubicie pianki z cukrem i suszenie gotowego blatu w piekarniku. Przez pierwsze 30 minut beza wyglądała przepięknie. Po tym czasie musiałam zmniejszyć temperaturę do 100 stopni C, a ja... ja po prostu zmieniłam program w piekarniku... nie na ten co trzeba. Totalne roztargnienie. Dochodziła godzina 23. Po kilkunastu minutach wróciłam zadowolona do kuchni, by sprawdzić, jak tam wygląda moja beza. Zdziwienie. Lekka panika. Co ja teraz zrobię??? Cały wierzch mi się spalił! Chwila słabości, a potem sięgnięcie do lodówki po kolejną partię jajek. Robię jeszcze raz, a co! Obiecałam tort, więc tort będzie. Musi być. Więc znowu oddzielałam białka od żółtek, ubijałam pianę(tym razem z cukrem trzcinowym) i uformowałam piękny blat. Jako że było już późno, a beza musiała się suszyć ponad 3 godziny,  ustawiłam piekarnik na ten czas i... poszłam spać.






Nazajutrz, kiedy tylko wstałam, mama zaczęła chwalić mój wypiek. :D Beza wyglądała wspaniale! Pozostało mi tylko zrobić krem i udekorować tort truskawkami. Wyszło naprawdę pysznie. ;) I co najważniejsze - mama była przeszczęśliwa z prezentu! :)

Składniki:


przepis na bezę z niezawodnej Kwestii Smaku
(cukier biały zastąpiłam trzcinowym, a ocet sokiem z cytryny)


  • 4 białka z jajek o rozmiarze M
  • 200 g cukru trzcinowego (może być biały)
  • łyżeczka soku z cytryny
  • łyżeczka skrobi ziemniaczanej

Oddzielamy białka od żółtek. Przed ubijaniem powinny mieć temperaturę pokojową. Piekarnik z termoobiegiem rozgrzewamy do 120 stopni C.
Białka ubijamy na pianę, dodajemy stopniowo cukier, najlepiej łyżka po łyżce. Miksujemy do czasu aż piana będzie sztywna, a po przechyleniu miski nie będzie opadała. Dodajemy wtedy łyżeczkę skrobi i soku z cytryny, chwilkę miksujemy.
Z piany formujemy w okrąg na papierze do pieczenia. Rozsmarowujemy i delikatnie ,,podnosimy" boki. Pieczemy przez 30 minut w 120 stopniach C, po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 100 stopni C i suszymy przez 3 godziny. Bezę można upiec 1-2 dni wcześniej.






krem jaglany 

  • 100 g kaszy jaglanej
  • tabliczka białej czekolady +odrobina mleka
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
+ truskawki do ozdoby



Suchą kaszę prażymy w garnuszku do czasu, aż poczujemy przyjemny zapach. Zalewamy szklanką wody, zagotowujemy. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu do czasu, aż kasza wchłonie płyn. Zajmie to ok. 15-20 minut. Odstawiamy do lekkiego wystudzenia.
Białą czekoladę łamiemy na kostki, umieszczamy w miseczce i zalewamy odrobiną mleka. Rozpuszczamy w mikrofalówce przez 1-2 minuty. Dokładnie mieszamy. Kaszę blendujemy razem z rozpuszczoną czekoladą i dodajemy wiórki kokosowe. Tak przygotowany krem rozsmarowujemy na wierzchu naszego tortu. Dekorujemy połówkami truskawek. Przechowujemy w lodówce.






Wszystkiego dobrego wszystkim mamom! Smacznego!




Na zdjęciu moja kochana mama - jak widać bardzo zadowolona ze słodkiego podarunku :)


artykuły

Najlepsze pomysły na zdrową i lekką kolację

19:47



Kolacja to posiłek równie ważny jak wszystkie inne. Jej pora zależy od naszego trybu życia, jednak należy ją zjeść minimum 2-3 godziny przed snem. Chyba nie muszę wspominać, że niejedzenie po 18 to mit i bzdura totalna? ;)
No tak, ale ...


Co jeść?

Czego nie jeść? 

Czy w ogóle jeść coś o tej porze?





Przy przygotowywaniu kolacji powinniśmy ostrożniej dobierać produkty, tak by pomóc zapewnić swojemu  ciału odpowiednie składniki odżywcze, które pomogą mu w odpoczynku i regeneracji. Przede wszystkim ważne jest to, co spożywamy o tej porze. Prawidłowo skomponowana kolacja powinna przede wszystkim zawierać pełnowartościowe białko, tłuszcze i węglowodany złożone. Unikanie wieczornego posiłku może przyczynić się do spowolnienia metabolizmu, a my będziemy odczuwać głód, który utrudni zaśnięcie. Sytuacja wygląda podobnie przy ciężkostrawnych, tłustych potrawach - że kaloryczne to raz, a dwa, że bardzo długo zalegają w żołądku i powodują problemy z trawieniem. Także wystrzegajmy się dań smażonych, tłustych i nienaturalnie słodkich. Niewskazane są również niektóre warzywa, przede wszystkim warzywa strączkowe, kapusta, papryka, por... Mogą powodować uczucie pełności, a nawet mocne bóle brzucha.
W późnych porach nie sięgamy także po kawę czy mocną herbatę.


Produkty wskazane:


  • chude mięso
  • ryby (także tłuste)
  • owoce morza
  • twaróg/serek wiejski
  • jajka
  • zdrowe tłuszcze jak oliwa czy olej kokosowy
  • większość warzyw 

Produkty niewskazane:

  • tłuste sery
  • potrawy ciężkostrawne, smażone na głębokim tłuszczu
  • słodkie przekąski
  • większość owoców (przede wszystkim banany, winogrona i owoce suszone)
  • warzywa strączkowe (bób, fasola)
  • a także - por, cebula, papryka (podobnie jak strączkowe-są ciężkostrawne)


Przedstawione poniżej mini-przepisy to moje sprawdzone pomysły na pyszny, wieczorny posiłek. Składniki dobrałam na porcję dla jednej osoby. Ich kaloryczność nie przekracza 300-400 kalorii.
Potrawy są sycące, ale lekkie - nie obciążają żołądka, a ja nie odczuwam głodu i bez trudu zasypiam. :)


1. Sałatka z jajkiem i brokułem


Sałatki dają szerokie pole do kulinarnego popisu. Moja ulubiona wersja jest z jakiem (zamiennie z kurczakiem lub tuńczykiem), brokułem i lekkim sosem czosnkowym. Często dodaję także grzanki z razowego pieczywa.
 Jest naprawdę pyszna! :)


Co potrzebujemy?

  • jajko (ugotowane na twardo)
  • sałatę lodową
  • garść rukoli
  • pomidor 
  • 1/3 ogórka
  • kilka różyczek brokuła (ugotowanego al dente)
  • łyżeczka soku z cytryny
  • łyżka nasion słonecznika
  • sól, pieprz, suszona bazylia

opcjonalnie

  • pieczywo razowe
  • niewielka ilość masła
  • 3 łyżki jogurtu + 1/2 startego ząbku czosnku + sól i pieprz

Umyte i osuszone warzywa kroimy , skrapiamy sokiem z cytryny, doprawiamy. Jogurt mieszamy w kubeczku z czosnkiem, odrobiną soli i pieprzu. Na wierzchu sałatki układamy różyczki brokuła, następnie jajko pokrojone w ósemki, na koniec posypujemy nasionami słonecznika. 
Podajemy z grzankami i czosnkowym sosem.



2. Omlet z mozzarellą, szpinakiem i pomidorami


Omlety to świetny pomysł na kolację z przewagą białek i tłuszczy. Jeśli jednak sam omlet nie wystarcza- można dodać kromkę lub dwie razowego pieczywa.


Co potrzebujemy?

  • 2 jajka
  • 1/2 kulki mozzarelli
  • dwie łyżki wody
  • garść świeżego szpinaku 
  • pomidor
  • ząbek czosnku
  • łyżeczka oleju rzepakowego
  • sól, pieprz, suszona bazylia

Jajka roztrzepujemy w misce z dodatkiem wody, doprawiamy. Na oleju podsmażamy drobno starty czosnek, uważając by się nie przypalił. Przesmażamy szpinak, a następnie wlewamy masę jajeczną. Na wierzchu układamy cieniutkie plasterki pomidora i mozzarelli. Przykrywamy omlet i zostawiamy na kilka-kilkanaście minut na średnim ogniu do czasu, aż góra się zetnie. Doprawiamy suszoną bazylią (chyba, że macie świeżą ;) ).
Omlet świetnie smakuje z dodatkiem koncentratu pomidorowego.


3. Kasza jaglana z serkiem wiejskim i truskawkami


Tym razem propozycja na słodko. Owoców raczej nie poleca się wieczorem, ale dla truskawek można zrobić wyjątek. To jedne z najmniej kalorycznych owoców sezonowych - w 100 gramach zawierają niespełna 30 kalorii!

Co potrzebujemy?


  • 40 g kaszy jaglanej
  • 100 g serka wiejskiego (1/2 opakowania)
  • 150 g truskawek
  • 15 g wiórków kokosowych
  • miód (opcjonalnie)

Suchą kaszę uprażyć w garnuszku do czasu, aż poczujemy przyjemny zapach. Zalać 1/2 szklanki wody, zagotować. Gotować pod przykryciem na małym ogniu do czasu, aż kasza wchłonie płyn. Zajmie to ok. 15-20 minut. Dodać szczyptę soli. Odstawić do lekkiego wystudzenia.
Podawać z serkiem wiejskim, kawałkami truskawek i wiórkami kokosowymi. 


Na kolację warto zjeść także... 



Smacznego! :)

bezglutenowe

Muffinki makaronowe ze spaghetti

10:49








Lubicie spaghetti? Mam dla Was świetny pomysł na przygotowanie makaronu w postaci muffinek. ;) To efekt ostatniego eksperymentu z wykorzystaniem kukurydzianego makaronu. Muszę przyznać, że taki jest o wiele smaczniejszy od tradycyjnego z mąki durum. Na dodatek świetnie smakuje w połączeniu ze szpinakiem i włoskim serkiem!
Te mini pyszności to nie tylko wspaniały pomysł na obiad, ale i nietypową przekąskę na wszelkiego rodzaju przyjęcia czy imprezy.






Składniki: 



  • 200 g bezglutenowego makaronu spaghetti (z mąki kukurydzianej)
  • 200 g mrożonego szpinaku w liściach
  • 2 ząbki czosnku 
  • 2 jajka 
  • 2 łyżki jogurtu lub śmietany
  • po łyżeczce masła i oleju
  • sól, pieprz

dodatkowo:

  • serek typu włoskiego (u mnie Capri) 
  • pomidory malinowe
  • suszona bazylia



Przygotowanie:


Makaron spaghetti ugotować al dente w lekko osolonej wodzie. W tym czasie przygotować szpinak. 
Na niewielkiej ilości masła i oleju podsmażyć starte ząbki czosnku. Dodać mrożony szpinak, zalać niewielką ilością wody, zagotować. Doprawić do smaku. Następnie zmniejszyć moc palnika i trzymać szpinak pod przykryciem do całkowitego rozmrożenia.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni C.
Ugotowany makaron odcedzić i wymieszać w jednej misce ze szpinakiem. 
Jajka roztrzepać z dodatkiem jogurtu i soli. 
Formę na muffinki natłuścić niewielką ilością oleju (u mnie rzepakowy). Porcje wymieszanego makaronu nakładać do foremek. Wierzch każdej z muffnek polać łyżką jajecznej masy, udekorować plasterkiem pomidora i posypać startym serkiem włoskim.
Zapiekać przez ok. 15-20 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i poczekać aż muffinki nieco ostygną (ciepłe mogą się rozpadać). Podawać ze świeżą rukolą. 
Smacznego!





banan

Pieczona owsianka z bananem i cynamonem

16:39






Pieczona owsianka to świetny pomysł na urozmaicenie śniadaniowego menu. Idealna na leniwy, weekendowy poranek (albo popołudnie ;)), kiedy możemy więcej czasu poświęcić na celebrację posiłków. Na drugi dzień także smakuje świetnie, wystarczy podgrzać. Nie potrzebuje już żadnych dodatków, bo sama w sobie zawiera ich sporo - masło orzechowe, banan, rodzynki i cynamon... kombinować można dowolnie, ale uważam że taka wersja jest właśnie najsmaczniejsza.
Musicie spróbować! :)






Składniki:

na 3-6 porcji


  • 100 g płatków owsianych górskich 
  • 200 g jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • 1 duży banan
  • czubata łyżka masła orzechowego (ok. 40 g)
  • dwie łyżki rodzynek
  • dwie łyżki mąki ziemniaczanej
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli

+ banan, dodatkowo

Przygotowanie:


Płatki owsiane zalać wrzątkiem i przykryć talerzykiem na ok. 10 minut. W tym czasie powinny napęcznieć.
Piekarnik nagrzewać do 180 stopni C.
Jajka roztrzepać ze szczyptą soli, banana rozgnieść widelcem, następnie połączyć z masą jajeczną w większej misce. Dodać : jogurt naturalny, rodzynki i masło orzechowe. To wszystko dokładnie wymieszać z płatkami owsianymi, mąką ziemniaczaną i cynamonem.
Masę przełożyć do naczynia żaroodpornego i udekorować plasterkami banana. Piec przez ok. 20-30 minut w 180 stopniach C. Przed podaniem odstawić do ostygnięcia.
Smacznego!





brokuły

Omlet brokułowy z komosą ryżową i pomidorami

16:32






Omlety to całkiem ciekawa opcja na smaczny posiłek o każdej porze dnia. Jajka same w sobie zawierają sporo cennego białka, a jeśli dołożymy do tego węglowodany złożone otrzymamy sycący, pełnowartościowy posiłek. Dodatkowym plusem jest fakt, że ich przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. Ja smażę rzadko, bo nie jestem fanką tego typu potraw, ale po ostatniej kombinacji smakowej... zmieniłam zdanie. :D  Brokuły+quinoa(wcześniej ugotowana)+pomidorki+czosnek - połączenie idealne! Musicie koniecznie wypróbować. :)



Składniki:


na jeden omlet


  • 2 jajka od szczęśliwych kur 
  • dwie łyżki wody
  • 40-50 g komosy ryżowej
  • kilka różyczek brokuła
  • 1 pomidor, średniej wielkości
  • łyżeczka oleju kokosowego
  • ząbek czosnku 
  • sól i pieprz




Przygotowanie:


Zaczynamy od gotowania komosy. Możecie zrobić to wcześniej, by oszczędzić później nieco czasu. Suchą komosę lekko prażymy w garnuszku, zalewamy 1/2 szklanki wody, dodajemy odrobinę soli, zagotowujemy. Potem zmniejszamy moc palnika i gotujemy pod przykryciem przez ok. 10 minut. Pozostawiamy na kolejne 10-15 minut w rondelku. 

Brokuły gotujemy al dente w lekko osolonej wodzie, odcedzamy. 

Jajka dokładnie roztrzepujemy z wodą, dodajemy ugotowaną komosę ryżową, następnie sól i pieprz.
Na oleju kokosowym podsmażamy drobno posiekany czosnek i wlewamy masę jajeczną. Na wierzchu układamy drobno pokrojone różyczki brokuła i cieniutkie plasterki pomidora. Przykrywamy i zostawiamy na kilka-kilkanaście minut na średnim ogniu do czasu, aż góra się zetnie.
Moja propozycja podania to gęsta passata pomidorowa i świeża rukola. :)





groszek

Pieczona miruna na puree z zielonego groszku

13:24







Bardzo lubię ryby, szkoda tylko, że jem je zdecydowanie zbyt rzadko... a przecież są o wiele lepsze niż mięso, na dodatek zawierają cenne kwasy omega-3, tak niezbędne do prawidłowej pracy serca i mózgu!
Nie zawsze też wiem jak rybę odpowiednio przygotować, by dobrze smakowała. Wczoraj mnie trochę olśniło - w lodówce miałam dwa rozmrożone filety z miruny, postanowiłam więc odpowiednio je przyrządzić. Upiekłam układając na wierzchu każdej z nich lekką panierkę z płatków kukurydzianych. Dołożyłam do tego soczyste pomidorki cherry. 
Rybę podałam na cudownym, kremowym puree z zielonego groszku... prosto, zdrowo, a jak smacznie! ;)






Składniki:

na 2 porcje 


  • 2 filety z białej ryby (u mnie mrożona miruna)
  • przyprawa do ryb
  • suszony tymianek
  • sól i pieprz
  • pomidorki cherry 

Wcześniej rozmrożone filety oprószyć przyprawą do ryb, solą i pieprzem. Odstawić na 30-60 minut. W tym czasie przygotować panierkę i puree.


kukurydziana panierka

  • 4 łyżki płatków kukurydzianych
  • łyżka oleju
  • dwie łyżeczki kremowego serka (u mnie chrzanowy)

Płatki drobno rozkruszyć w miseczce, dodać olej, rozgnieść z kremowym serkiem. Każdy z filetów ułożyć na kawałku folii aluminiowej, skórą do góry. Na wierzchu wyłożyć kukurydzianą panierkę. 
Piec z pomidorkami (w osobnej folii) przez 10-15 minut w piekarniku o funkcji góra-dół, rozgrzanym do temperatury 180 stopni C. Panierka powinna się zrumienić.



puree z zielonego groszku

  • 250 g mrożonego groszku
  • ząbek czosnku 
  • łyżka masła
  • łyżka soku z cytryny
  • dwie łyżki ugotowanego ryżu*
  • sól i pieprz

*opcjonalnie, puree będzie wtedy bardziej kremowe

Groszek ugotować do miękkości w lekko osolonej wodzie, następnie odcedzić. Starty czosnek przesmażyć delikatnie na maśle. Zmiksować wszystko blenderem dodając sok z cytryny, ryż i przyprawy.





Rybę podawać na puree z pomidorkami, plasterkami cytryny i suszonym tymiankiem. 






Smacznego!




artykuły

YOUTUBE - z kim warto ćwiczyć? Moi fitnessowi faworyci

13:04



Jak pewnie zauważyliście, mój blog to nie tylko zbiór autorskich przepisów, ale też miejsce w którym dzielę się z Wami swoją wiedzą na temat jedzenia, sportu i ogólnie - zdrowego trybu życia.





Każdy kto próbował na stałe (albo chociaż na jakiś czas) zmienić swój dotychczasowy styl życia na pewno nie raz, nie dwa poważnie rozważał decyzję o treningach, które to wykonywane regularnie, wpłyną zbawiennie na jego ciało i kondycję. Bieganie, jazda na rowerze, czy nawet szybki spacer - to już jest coś! Wszystko oczywiście na świeżym powietrzu. Bo wiecie, przychodzenie na siłownię specjalnie po to, by pobiegać na mechanicznej bieżni jest... co najmniej lekką hipokryzją. Podobno do sportu nie ma złej pogody, a jedynie nieodpowiedni ubiór. Coś w tym jest. Do dzisiaj pamiętam dziwną, niespotykaną dotąd radość i satysfakcję po godzinnym joggingu w deszczu. Ciekawe doświadczenie, od dawna zapisane w głowie w zakładce : ,,rzeczy do powtórzenia przed nieuniknioną śmiercią". 
Mimo wszystko pogoda nie zawsze jest nastrajająca na wyjście, no i przecież nie samym cardio człowiek żyje. Czasami trzeba zrobić chociaż lekki trening w domu, co sama preferuję i ostatnio dziwnie się czuję bez chociażby 30-minutowej dawki ćwiczeń w ciągu dnia. Nie zawsze mam siłę, nie zawsze mam ochotę, ale zawsze czuję satysfakcję tuż po. I jakąś-tam radość. ;) 
To uzależnia. Wiadomo, nic przecież nie zastąpi dobrego treningu na siłowni, co nie znaczy, że w domowym zaciszu nie możemy uzyskać pożądanych efektów. 
Internet pęka w szwach przepełniony fitnessowymi specjalistami od ćwiczeń, treningów i odżywiania. Są dobrze zbudowani, pewni siebie, tryskają energią i motywacją. Czasem wydawać by się mogło, że sama ich obecność automatycznie wzmaga wydzielanie dopaminy. Nie będę polecać żadnej Chodakowskiej, Lewandowskiej czy Mel B.  Mnie nie przekonują, dlatego chciałabym przedstawić dzisiaj moich faworytów z którymi naprawdę chce się ćwiczyć, którzy naprawdę kochają to co robią, a ja z każdym ,,treningiem" mam więcej motywacji i zapału do ćwiczeń. 
Enjoy! ;)


BLOGILATES


http://thechalkboardmag.com/

Jako pierwszą przedstawię Wam sympatyczną i pełną życia  Cassey Ho, aktywnie działającą na kanale blogilates. Chociaż jest mi znana od przeszło dwóch lat, dopiero przez ostatnie miesiące ćwiczę z nią regularnie. Z początku może nie przekonywać swoim sposobem bycia. Tryskająca ogromną energią, z nieznikającym uśmiechem od ucha do ucha - może wydawać się nieco creepy. ;) Nawet przy intensywnych ćwiczeniach Cassey potrafi mówić i mówić bez przerwy, w momencie gdy ja usiłuję złapać oddech. ;)Z czasem pokochałam ten rodzaj wysiłku. Taak, pilates też może być intensywny! Potrafi zaangażować wszystkie mięśnie Twojego ciała. Sprawi, że poczujesz te o których istnieniu wcześniej nie miałeś pojęcia. Cassey za każdym razem zaskakuje mnie czymś nowym, dlatego przy niej nigdy się nie nudzę. Oto kilka moich ulubionych treningów:









FITNESS BLENDER





Zarówno witryna, jak i kanał prowadzona jest przez małżeństwo - Kelli i Daniela. Połączyła ich wieloletnia pasja i doświadczenie związane z fitnessem. Na YouTube oferują nam szereg różnorodnych treningów - od lekkiej jogi i pilatesu po ostre cardio oraz ciężkie interwały czy ćwiczenia siłowe.  Możemy wybierać spośród ponad 500-set filmików - każdy z nich o różnej długości i intensywności. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie!
Ponadto, na oficjalnej stronie Fitness Blender istnieje możliwość zamówienia indywidualnych, kilkutygodniowych planów treningowych. Każdy dostosowany do wieku, predyspozycji i naszych celów.
Szeroki wybór treningów, brak rozpraszających elementów w tle i doskonała technika wykonywanych ćwiczeń przemawiają za Fitness Blender.
Moje ulubione treningi:









NATALIA GACKA


http://tv.se.pl/


Czas na polską trenerkę - Natalię Gacką, mistrzynię świata w fitnessie sylwetkowym, a także trenerkę i dietetyczkę! Na swojej oficjalnej stronie udziela szeregu porad w zakresie ćwiczeń i odżywiania. Znajdziemy tam również rozmaite treningi i zdrowe przepisy na każdą porę dnia.
Jej wiedza, doświadczenie i sposób bycia skutecznie przemawiają za tym, by zacząć trenować właśnie z nią.







Podsumowując... 

to chyba już wszystko, co chciałam dzisiaj zaprezentować. Pamiętajcie, by na początku mierzyć siły na zamiary. Jeśli są to Wasze początki - zaczynajcie od lekkich treningów, nie przesadzajcie z obciążeniami i nie zapominajcie o przerwach. By uzyskać pożądane efekty ćwiczcie 3-5 razy w tygodniu po min. 30-60 minut ; uwzględnijcie w swoim planie treningi cardio, siłowe i wzmacniające. Rozgrzewka przed i rozciąganie po ćwiczeniach są bardzo ważne - pomogą uniknąć kontuzji i mocnych zakwasów. Zadbajcie także o swoje odżywianie, bo to nie tylko kwestia szczupłej figury, ale przede wszystkim dobrego samopoczucia i wydolności organizmu.


https://wendyvangilst.com


Facebook

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Wyświetlenia