biała czekolada

Czekoladowa tarta serowa na piernikowym spodzie

15:05





Dzisiaj prezentuję kolejny czekoladowy przysmak, który z powodzeniem może znaleźć swoje miejsce na świątecznym stole. Szczerze mówiąc nie przepadam za wigilijnymi potrawami a jedyną rzeczą, którą mogę objadać się bez końca jest... sernik! Z nadmiaru mikołajkowych słodyczy postanowiłam upiec coś nieco innego.... Nie minęło pół godziny odkąd zabrałam się do pracy, a tarta już była gotowa do pieczenia. Po kilkunastu minutach w całym domu unosił się niesamowity zapach czekolady i piernika...




Spód kruchutki - jak na tartę przystało, masa serowa - kremowa, intensywnie czekoladowa, a biała polewa - idealnie wieńcząca cały wypiek.
Przepis koniecznie do powtórzenia! ;)



Składniki :

piernikowy spód

  • 200 g ciasteczek zbożowych lub pełnoziarnistych herbatników 
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1/4 kostki masła + odrobina ciepłego mleka
Ciasteczka rozkruszyć przy pomocy malaksera na drobny pył, dodać przyprawę do piernika. Połączyć w misce z roztopionym masłem i odrobiną mleka.


masa czekoladowo-serowa

  • 500 g serka wiejskiego (wiaderko) ze śmietanką
  • tabliczka gorzkiej czekolady (u mnie 72%, z pomarańczą)
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki miodu
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego
  • szczypta soli
Serek wiejski zmiksować na kremową masę. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce (ja do tego użyłam odrobiny mleka). Tortownicę o średnicy ok. 23 cm wysmarować delikatnie olejem, oprószyć bułką tartą. Ciasteczkową masą wyłożyć dno i boki formy (na wysokość ok 1 cm), docisnąć. Podpiekać ok. 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.

W misce utrzeć jajka ze szczyptą soli, stopniowo dodając serek, rozpuszczoną czekoladę, miód i budyń. Wyłożyć na podpieczonym spodzie i piec przez ok. 40 minut. Studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.




polewa

  • tabliczka białej czekolady (u mnie z orzechami laskowymi)
  • 100 g jogurtu naturalnego
  • wiórki kokosowe

Czekoladę rozpuścić, wymieszać trzepaczką z jogurtem. Tak przygotowaną polewą udekorować wierzch tarty, następnie obficie oprószyć wiórkami kokosowymi. Wstawić do lodówki na jakiś czas (przynajmniej jedną godzinę), by dobrze się schłodziła.






banan

Piernikowe pralinki z kaszy jaglanej + pierwsze urodziny bloga!

18:39


Minął już rok odkąd zdecydowałam się założyć bloga. Byłam pełna obaw i nie sądziłam nawet, że wytrwam chociaż przez kilka miesięcy. W tym czasie poznałam wiele nowych przepisów, nabrałam większej swobody w kuchni, a przede wszystkim podszkoliłam swój warsztat. Teraz gotowanie idzie mi o wieelee, wieeele sprawniej i nie robię (aż!...) takiego bałaganu. ;) Kiedyś nie pomyślałabym, że uda mi się upiec np. ciasto z kaszy jaglanej, czy ciasteczka z ryżu. Chociaż nie zawsze wszystko wychodziło tak jak chciałam, to wiele z umieszczonych tutaj przepisów powtarzam na co dzień. Dziękuję za każdy miły komentarz, za każde odwiedziny, za każdego obserwatora... bo to niesamowicie motywuje! :)
Bywały lepsze i gorsze dni, lecz mimo wszystko starałam się dbać o regularność, pomysłowość oraz ładną prezentację. Wiem, że na tym etapie jestem jeszcze amatorem, ale porównując swoje przepisy sprzed roku naprawdę wiele się zmieniło - oczywiście na lepsze. Mam nadzieję, że będę mogła to samo powiedzieć w dniu następnych, blogowych urodzin. :)
I z tej też okazji postanowiłam upiec coś specjalnego...





Pierwotnie miały powstać babeczki piernikowe. No właśnie, miały...  jednak nie wyrosły tak ładnie, jak tego oczekiwałam.  Musiałam więc poratować jakoś sytuację. Najpierw chwila paniki i zrezygnowania, a potem... olśnienie! No przecież - bajaderki! ... lub przynajmniej coś w stylu bajaderek ;)  Nigdy przedtem nie robiłam, ale nie pozostało mi nic innego... Podaję przepis na ciasto, które pierwotnie miało być babeczkami, a które przemieniło się w bardzo smaczne i dietetyczne pralinki.
Ciasto wystarczy upiec w dowolnej formie, a po przestudzeniu drobno pokruszyć z dodatkami, uformować w kulki, obtoczyć w gorzkiej czekoladzie i wiórkach kokosowych. Do dzieła!




Składniki:


ciasto
  • 200 g kaszy jaglanej + szklanka mleka + szklanka wody
  • 100 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki płynnego miodu
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki maślanki
  • 1 jogurt naturalny mały
  • 1 banan
  • 2 jajka
  • 2 łyżki ciemnego kakao
  • łyżka przyprawy do piernika
  • 2 płaskie łyżeczki sody




Suchą kaszę jaglaną uprażyć w garnku w celu pozbycia się charakterystycznej goryczki. Wlać wodę i mleko ze szczyptą soli, zagotować. Gotować na małym ogniu do momentu, aż kasza wchłonie płyn. Odstawić do wystudzenia. Dokładnie zblendować. 

W jednej misce wymieszać wszystkie składniki suche : mąkę, kakao, przyprawę do piernika i sodę. W drugiej natomiast utrzeć masło dodając stopniowo : jajka, rozgniecionego banana i jogurt. Zarówno składniki mokre, jak i suche należy połączyć ze sobą w jednym naczyniu, następnie dodać miód, mleko oraz maślankę. Piec w dowolnej formie w temperaturze 180 stopni C przez ok. 40 minut. Wystudzić.


dodatki 

  • wiórki kokosowe
  • płatki owsiane
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • budyń czekoladowy 
  • 2 łyżki cukru, jeśli jest za mało słodkie
  • tabliczka gorzkiej czekolady + odrobina mleka




Rodzynki wcześniej namoczyć w wodzie. Czekoladę połamaną na kostki rozpuścić w garnuszku z niewielkim dodatkiem mleka. Wystudzone ciasto drobno pokruszyć, chociaż będzie dość wilgotne. Dodać proszek budyniowy, cukier i rodzynki. Zagnieść. Z powstałej masy formować kuleczki - mi wyszło ok. 30 sztuk. Każdą z kuleczek obtoczyć w czekoladzie, a następnie we wiórkach kokosowych lub płatkach owsianych. Gotowe! Tak przygotowane pralinki warto schłodzić w lodówce - będą jeszcze lepsze. 

ciasto

Ciasto marchewkowe z rodzynkami i polewą

15:59


Marchewkowiec chodził za mną od jakiegoś czasu i jakoś tak nie dawał spokoju...
 Bo marchew niesamowicie pasuje do jesiennej aury, bo sezon na nią właściwie nigdy się nie kończy, bo na dodatek doskonale komponuje się z korzennymi przyprawami. I chociaż jabłka także uważam za słodką kwintesencję jesieni, czasem czuję potrzebę, by upiec coś innego niż szarlotkę.



Nie spodziewałam się, że cokolwiek wyjdzie mi z tego ciasta. Chociaż znałam podstawowy przepis i proporcje składników, praktycznie całość improwizowałam. Na początku wyszło tak gęste, że przeniesienie go do formy graniczyło z cudem. No to dodałam o 2 jajka więcej, trochę otrębów, rodzynek, cukru...




I w sumie to zadowolona jestem. Ładnie wyrosło, nie opadło, do popołudniowej herbatki jak znalazł. Marchew jest praktycznie niewyczuwalna, ale nadaje ciastu ciekawego koloru, a całość dopełnia słodka, lekko kwaskowata polewa. Dzięki otrębom i mące pełnoziarnistej ciasto zawiera także cenny błonnik i wiele witamin. Jako posypka doskonale sprawdziłyby się orzechy włoskie, ale ja tym razem wykorzystałam drobno posiekane batoniki musli (domowe!). Może kiedyś zamieszczę przepis, ale dzisiaj dzielę się z Wami moim ,,marchewkowcem"...  Zapraszam! :)




Składniki: 


na tortownicę o średnicy 23 cm 

  • 4 jajka
  • 200 g drobno startej marchewki
  • 200 g mąki pełnoziarnistej
  • ok. 50 g otrębów owsianych (dodawałam na oko, tak aby zagęścić ciasto)
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego
  • 1/3 szklanki cukru
  • 100 g rodzynek
  • po łyżeczce : cynamonu, sody 
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli


polewa jogurtowo-śmietankowa
  • 1/2 opakowania śmietankowego serka typu Almette
  • jogurt naturalny (mały)
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • 1 łyżeczka żelatyny + odrobina wody
  • drobno posiekane orzechy włoskie (jak w oryginale)... 
  • lub batoniki musli (ja użyłam domowych, trzy sztuki)

Przygotowanie:


Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową (moje nie miały, ale mniejsza z tym). 
Jajka ubić z cukrem na puszystą pianę (najlepiej mikserem, ale ja użyłam zwykłej rózgi kuchennej)
Marchew umyć, obrać i zetrzeć na tarce o małych oczkach, następnie odsączyć z nadmiaru wody.
W osobnej misce wymieszać suche składniki : mąkę, cynamon, sodę, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Połączyć ze sobą zawartość obu naczyń. Dodać olej, marchewkę, rodzynki i otręby. Ciasto powinno być gęste. Wymieszać łyżką (nie za długo). Formę o średnicy ok. 23 cm natłuścić i oprószyć bułką tartą. Do formy włożyć ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 180 stopni C przez ok. 40-45 minut. Wystudzić w formie. 

Śmietankowy serek ubić z jogurtem i miodem. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody (ja podgrzewałam przez 10 s w mikrofalówce). Następnie wymieszać dokładnie z resztą składników. Tak przygotowaną polewę rozsmarować na wierzchu ciasta. Dowolnie udekorować i ponownie wstawić do lodówki na czas stężenia.




banan

Bananowy ryż na mleku

13:12


Ciekawa alternatywa dla wszelkich płatków śniadaniowych, a przy tym lekkostrawna i pyszna. Dojrzały banan sprawia, że ryż nabiera bardzo kremowej konsystencji i nie potrzebuje już dodatku cukru. Ryż możecie ugotować dzień wcześniej, a rano zagotować z mlekiem dodając ulubione owoce i dodatki.






To nie tylko świetny pomysł na bezglutenowe i pożywne śniadanie - ba, pozostałości świetnie nadadzą się na zdrowy deser.






Składniki :


na 2 porcje śniadaniowe i 4 deserowe

  • torebka ulubionego ryżu (u mnie basmati)
  • szklanka wody
  • 1,5 szklanki mleka 
  • 2 dojrzałe banany
  • 2 łyżeczki budyniu w proszku (u mnie śmietankowy)
dodatki:
  • kiwi
  • plastry ananasa z puszki
  • płatki kukurydziane
  • orzechy 



Przygotowanie:


Ryż wsypać do garnuszka z grubym dnem, zalać szklanką wody i zagotować. Trzymać kilka minut pod przykryciem na małej mocy palnika, do czasu aż ryż częściowo wchłonie płyn. Następnie ponownie zagotować wlewając szklankę  mleka. W międzyczasie rozgnieść banany na papkę. W pozostałym mleku wymieszać suchy proszek budyniowy. Stopniowo dodawać do gotującego się ryżu. Następnie całość wymieszać z bananami. Gotować jeszcze kilka minut pod przykryciem.
 Kiwi obrać, plastry ananasa odsączyć i pokroić. Podawać z ryżem. Smacznego!





książki

,,Historia wewnętrzna" - recenzja książki o... jelitach

17:46







,,Historia wewnętrzna. Jelita-najbardziej fascynujący organ naszego ciała" Giulii Enders to książka, która od samego początku bardzo mnie zainteresowała. Zafascynowana pozytywnymi recenzjami w internecie, sama postanowiłam ją zakupić. Ucieszyłam się bardzo, że ktoś w końcu podjął się tak istotnej, ale wciąż często bagatelizowanej kwestii. Nie spodziewałam się, że ktokolwiek poruszy temat związany z... naszym wnętrzem. Bo jelita powszechnie uważa się za narząd ,,podrzędny", nieciekawy i w ogóle bardzo nieapetyczny. Kto na co dzień myśli o tym, co dzieje się w jego wnętrzu? Tymczasem nie zdajemy sobie sprawy, jaki wpływ ma stan jelit na nasze zdrowie i ogólne samopoczucie. Na co dzień zmagamy się z różnymi dolegliwościami, które usilnie staramy się zamaskować dużymi dawkami rozmaitych lekarstw...
Być może przewlekłe zmęczenie, bóle, nadwaga, a nawet stany depresyjne są sygnałem, że coś w naszym układzie pokarmowym działa nie tak jak powinno?

,, (...) źródłem takich odczuć może być także udręczony brzuch. Niekiedy ma on zresztą mocne podstawy, by czuć się źle - na przykład, gdy jest poddany silnemu stresowi lub gdy istnieje niewykryta nietolerancja pokarmowa. Za swój stan nie obwiniajmy więc wyłącznie własnej głowy lub tego, co się dzieje wokół nas , bo na nasze 'ja' składają się także inne czynniki."

I o tym właśnie jest ,,Historia wewnętrzna"!
Jej autorka, zaledwie 25-letnia (już!) Giulia Enders jest lekarką i laureatką pierwszej nagrody za występ na Science Slam we Freiburgu w 2012 r. Dzięki niesamowitej charyzmie i poczuciu humoru, Giulia otrzymała propozycję napisania książki. Zafascynowana układem pokarmowym studiowała gastroenterologię na uniwersytecie we Frankfurcie, co pozwoliło jej zdobyć niezbędną wiedzę w tym zakresie. Jak sama napisała, zainteresowała się bliżej tematem, gdy sama zaczęła mieć problemy ze zdrowiem:

  ,,(...)obstawiano, że cierpię na coś w rodzaju atopowego zapalenia skóry. Pytano mnie, czy nie jestem zestresowana i czy nie mam zaburzeń psychicznych. (...) Zrozumiałam, że problem tkwi w jelitach. (...)zaczęłam zdrowiej się odżywiać. (...)Gdybym już wówczas studiowała medycynę, nie zdecydowałabym się na połowę z nich. (...)udało mi się uporać z problemami, co napawało mnie wielką dumą. Wtedy też na własnej skórze doświadczyłam, że wiedza to potęga. W rezultacie podjęłam studia medyczne."




Czy wiedziałeś/aś , że...

...ślina to przefiltrowana krew?

  ,,Proces odsączania odbywa się w śliniankach. Czerwone krwinki są podczas niego zatrzymywane, bo potrzebujemy ich w krwiobiegu, a nie w ustach. Z krwi do śliny przechodzą za to wapń, różne hormony i substancje wytwarzane przez układ odpornościowy."


...gruczoły ślinowe zawierają środki przeciwbólowe?


  ,,(...) tak, to nie pomyłka - w naszej ślinie znajduje się  środek przeciwbólowy o działaniu wielokrotnie silniejszym niż morfina. Odkryto go dopiero w roku 2006 i nazwano opiorfiną. (...) ale nawet w tak maleńkiej dawce środek ten jest bardzo potrzebny, bo nasza buzia to prawdzwy wrażliwiec!"


...każdy z nas należy do jednego z trzech enterotypów (typów jelitowych)?


  ,,Do wyboru są trzy rodzaje (...) : Bacteroides, Prevotella i Ruminococcus. (...) mają rozmaite cechy. W różny sposób rozkładają pokarm, wytwarzają rozmaite substancje i unieszkodliwiają określone toksyny. Ponadto mogą też wywierać wpływ na całokształt flory jelitowej poprzez swoje sympatie lub antypatie wobec innych rodzajów bakterii"






Od początku wiedziałam, że przeżyję fascynującą przygodę - i nie zawiodłam się! A wręcz z wielkim uśmiechem i pewną dozą podziwu, śmiało wkraczałam w ten niesamowity świat... Nie wiem jeszcze, co przyniesie mi rozszerzenie z biologii, ale myślę, że ,,Historia wewnętrzna" powinna znaleźć się w kanonie lektur szkolnych.
Dlaczego mamy zgagę? Wzdęcia? Jakie jedzenie nam służy? Skąd się bierze nieświeży oddech? ... 
- ta książka rozwiewa wszelkie wątpliwości!
Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie przyswoję tyle nowych informacji! Autorka z niebywałą lekkością wprowadza w niezwykły świat fizjologii układu trawiennego. Bez oporów opisuje zagadnienia związane jelitami, a także porusza kwestię chorób i nietolerancji pokarmowych.
Robi to w tak genialny sposób, że momentami sama wpadałam w zachwyt dowiadując się, jak wspaniale jesteśmy skonstruowani. Ja. Ty. My. Bo to książka dla każdego. Nieważne czy masz lat 12, 25 czy 50... Giulia dzięki humorystycznemu podejściu do sprawy, przełamuje trawienne tabu ukazując nam ten wewnętrzny świat z zupełnie nowej perspektywy.



artykuły

Propozycje przekąsek, które wyjdą Ci na zdrowie!

15:38




Często bardzo ciężko jest oprzeć się pokusie podjadania. Popularne przekąski raczej nie należą do lekkostrawnych i zdrowych, a mimo to czasami trudno przejść obok nich obojętnie...
 Co najlepiej wybrać, aby nie tylko zaspokoić zdrowo głód między posiłkami, a także zadowolić swoje kubki smakowe? Oto kilka moich ulubionych propozycji. :)


1. Warzywa z dipem jogurtowym



Warzywa to niskokaloryczna skarbnica wielu witamin. Same w sobie są bardzo zdrową przekąską, ale po jakimś czasie mogą się znudzić... dlatego proponuję zrobić do nich dip jogurtowy!


Jak przygotować?


  • wybierz ulubione warzywa, np. marchew, paprykę, seler naciowy
  • umyj, osusz i pokrój w słupki 
  • przygotowuj dip jogurtowy - w tym przypadku wybierz jogurt o zawartości tłuszczu nie mniejszej niż 2%. Tłuszcz pomoże przyswoić witaminy pochodzące z warzyw, dlatego wystrzegajmy się produktów light.
  • dowolną ilość jogurtu (ja proponuję 1/2 kubeczka) dopraw wg uznania - to może być oregano, ostra papryka, czosnek, sól i pieprz... wszystko zależy od upodobań smakowych 

Takim sposobem otrzymujemy bardzo zdrową, bogatą w witaminy i błonnik przekąskę! 


2. Serek wiejski z owocami i orzechami




Uwielbiam serek wiejski i jem go na różne sposoby i w różnych kombinacjach smakowych. :D Ostatnio odkryłam nawet, że smakuje wyśmienicie także na ciepło!
Dlaczego tak bardzo go lubię? Otóż jest naturalnym, nieprzetworzonym produktem o bardzo wysokiej wartości odżywczej! Nie dość, że niskokaloryczny, to w dodatku stanowi doskonałe źródło pełnowartościowego białka, wapnia oraz niezbędnych aminokwasów. Najlepszy naturalny, bez zbędnych dodatków.


Jak przygotować?

  • wybierz porcję ulubionych owoców - porcja to ok. 100 gramów jadalnych części produktu (odpowiada to średniej wielkości jabłku, jednemu bananowi, czy 1/2 szklanki drobnych owoców)
  • wybierz ulubione orzechy - mogą być włoskie, laskowe, pistacjowe... porcja powinna wynosić nie więcej niż 20-30 gramów 
  • owoce umyj pod zimną wodą, osusz i pokrój
  • wszystkie dodatki wymieszaj z opakowaniem (200 g) naturalnego serka wiejskiego 
Serek wiejski - źródło białka ; owoce - witaminy ; orzechy - jedno i wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Na zdrowie! 


3. Jogurt naturalny z jabłkiem, rodzynkami i cynamonem




Kolejne bardzo smaczne i zdrowe połączenie.
Jogurt to źródło świetnie przyswajalnego białka, które jest lżej strawne w porównaniu do mleka. Dlaczego? Otóż w procesie fermentacji mlekowej bakterie przetwarzają cukier - laktozę, na kwas mlekowy. To bardzo istotne, ponieważ wielu ludzi ma nietolerancję laktozy, co obawia się niestety dolegliwościami ze strony układu pokarmowego... Jogurt wspomaga także świetnie nasze jelita, dostarczając im bakterii fermentacji mlekowej, dzięki którym pozbywamy się z organizmuy szkodliwych substancji pochodzących od złych bakterii.
Jabłka dodatkowo są skarbnicą witaminy C, a dzięki zawartości pektyn doskonale oczyszczają organizm z toksyn.
Właściwości rodzynek także są nie do przecenienia. Poprawiają pracę układu sercowo-naczyniowego, obniżają poziom cholesterolu i zapobiegają osteoporozie.


Jak przygotować? 


  • umyte jabłko ze skórką przekrój na pół, pozbaw gniazd nasiennych, następnie pokrój w kostkę
  • garść rodzynek przepłucz, następnie namocz przez ok. 15 minut w letniej wodzie, odcedź
  • kubeczek jogurtu o zawartości tłuszczu nie mniejszej niż 2% wymieszaj z jabłkiem, namoczonymi rodzynkami, a następnie posyp cynamonem

Taki jogurt z dodatkiem jabłka, rodzynek i cynamonu nie tylko poprawi trawienie, ale także będzie stanowił niezwykle smaczną i zdrową przekąskę, która świetnie zaspokoi apetyt na wszelkie słodycze. :) 



4. Wafle ryżowe z serkiem, wędzonym łososiem i ogórkiem



Wafle ryżowe to jedna z najpopularniejszych przekąsek. Wafle są lekkie, smaczne i długo zachowują świeżość. Wiele osób chętnie po nie sięga, nierzadko w zastępstwie pieczywa. Jednak należy pamiętać, że wciąż pozostają produktem wysoko przetworzonym. W procesie ekstruzji tracą wiele witamin i aminokwasów, m. in. lizynę.
Nie są tak zdrowe i wartościowe jak mogą sugerować opisy producentów, ani wcale takie złe. Jakby nie patrzeć, ich jedynym składnikiem jest ryż (przeważnie brązowy , ten zdrowszy), co czyni je bogatymi w błonnik i pewne ilości witamin - niacyny, magnezu, cynku, miedzi i manganu. Są także produktem bezglutenowym, a więc korzystnym dla osób zmagających się z celiakią.
Sama lubię wafle i ciężko mi z nich zrezygnować, dlatego uważam że mogą znaleźć swoje miejsce w dobrze zbilansowanej diecie.  ;) A kilka takich wafli w połączeniu z serkiem, wędzonym łososiem i ogórkiem może stanowić całkiem smaczną i zdrową przekąskę. :)

Jak przygotować? 

  • wafle ryżowe posmarowuj niewielką warstwą naturalnego serka kremowego
  • na waflach połóż plastry wędzonego łososia (porcja wynosi 100g)
  • na koniec ułóż plasterki świeżego ogórka, dopraw szczyptą pieprzu
Wafle dostarczą błonnika, łosoś zdrowych tłuszczy i białka, a serek z ogórkiem - nieco smaku. 

5. Koktajle warzywne i owocowe



Koktajle to świetny pomysł na przemycenie wielu witamin i minerałów w płynie. Można je komponować na wiele sposobów - owocowo, owocowo-mlecznie, owocowo-warzywnie i tylko warzywnie. Jako baza do przygotowania koktajlów doskonale sprawdzi się dojrzały banan, który nie dość, że naturalnie słodki, to także bardzo pożywny.

Jak przygotować?

  • wybierz ulubione owoce i warzywa - najlepiej sprawdzą się zielone jak np. szpinak, brokuły, pietruszka
  • wybierz ok. szklankę dowolnego płynu - tyle, by uzyskać pożądaną konsystencję koktajlu ; najlepsza jest woda, ale jeśli chcemy uczynić koktajl słodszym/bardziej pożywnym warto użyć jogurtu lub kefiru
  • wybierz ulubione zboża - niewiele, tak by zagęścić koktajl ; to mogą być płatki lub otręby owsiane, czy ugotowana wcześniej kasza 
  •  dla wzmocnienia smaku dodaj odrobinę soku z cytryny, miód, cynamon (jeśli koktajl jest na słodko)
  • dodaj niewielką ilość oleju lub orzechów, dzięki którym łatwiej przyswoisz witaminy
  • zblenduj wszystkie składniki
Moje propozycje to :

  • koktajl bananowy : 2 banany, szklanka jogurtu, łyżka otrębów owsianych, garść migdałów
  • zielony koktajl : 1 banan, 1 jabłko, 2 garście świeżego szpinaku, 1 szklanka wody, 1 łyżka siemienia lnianego, odrobina soku z cytryny 
  • pomarańczowy napój : 1/2 pomarańczy, łyżka rodzynek, szklanka maślanki, łyżka nasion słonecznika

kasza manna

Kokosowe placuszki z kaszy manny

06:54




Pyszna śniadaniowa improwizacja, która powstała z braku dostatecznej ilości mąki. A jak wiadomo, brak poszczególnych składników wymaga pewnej dozy kreatywności. Mój braciszek zażyczył sobie wczoraj na śniadanie placuszki i nie mogłam go zawieść. Po krótkim przeglądzie szafek wybrałam drobną kaszę manną! - Idealną w zastępstwie mąki. ^^ Co prawda, jakiś czas temu już trafiłam na różnorakie podobne przepisy, ale nie miałam jakoś okazji wypróbować. Teraz przekonałam się sama, że to świetny pomysł! Składniki dodawałam na oko, tak by uzyskać pożądaną konsystencję bardzo gęstej śmietany. Przy okazji wrzuciłam też wiórki kokosowe, a masło zastąpiłam niesamowicie zdrowym olejem kokosowym.
Dlaczego?

Otoż olej kokosowy jest świetną alternatywą dla pozostałych tłuszczy. Nie ulega utlenianiu, więc z powodzeniem można na nim smażyć w zastępstwie masła, smalcu czy oliwy. W swoim składzie ma wyjątkową grupę cząstek tłuszczu - trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT). I chociaż nasycone tłuszcze powszechnie uważane są za niezdrowe, to te zawarte w oleju kokosowym, spożywane w niewielkich ilościach -wyjdą nam tylko na dobre. :) MCT to wyjątkowa grupa cząstek tłuszczu, ponieważ są metabolizowane inaczej niż pozostałe produkty z tej grupy. Szybko przemieniają się w łatwo przyswajalną energię, czyli niezbędne do życia ,,paliwo". Dlatego olej kokosowy znajduje aprobatę wśród sportowców, zwłaszcza uprawiających sporty wytrzymałościowe. W jego składzie znajdziemy także kwas laurowy o silnym działaniu antybakteryjnym. Pomaga także w walce z wirusami i... demencją. Co więcej, nie tylko znajduje zastosowanie w kuchni, ale także w kosmetyce! Doskonale odżywia i regeneruje skórę, a dzięki zawartości antybakteryjnego kwasu laurynowego świetnie zwalcza trądzik.


Ja osobiście uwielbiam kokos w każdej postaci i chętnie łączę ze wszystkim potrawami - zarówno na słodko, jak i wytrawnie. Szczerze cieszę się, że ma tyle zastosowań. Do tych placuszków olej kokosowy nadał się idealnie. Wyszły bardzo delikatne, nieprzesłodzone, z lekko wyczuwalnym kokosem... Braciszkowi bardzo smakowały, a to o czymś świadczy... ;)
Zapraszam do wypróbowania!



Składniki:

na ok. 12 placuszków 

  • 2 szklanki kaszy manny 
  • 2 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżeczki cukru (lub innego słodzidła)
  • 75 g oleju kokosowego tłoczonego na zimno
  • 4 łyżki wiórków kokosowych
  • szczypta soli





Przygotowanie :


Kaszę przesiać z proszkiem do pieczenia, cukrem, wiórkami i szczyptą soli. W oddzielnym naczyniu utrzeć jajka z mlekiem i olejem kokosowym (wcześniej roztopionym). Mokre składniki połączyć ze składnikami suchymi. Wymieszać rózgą kuchenną do połączenia. 

Smażyć na suchej, dobre rozgrzanej (!) patelni, z obu stron, na złoty kolor. Gdy tylko na powierzchni placuszków pojawią się pęcherzyki powietrza, należy przewrócić je na drugą stronę. 
Gotowe placuszki podawać np. z miodem, wiórkami kokosowymi i bananem. 
Smacznego!






Kasza niejedno ma imię i oblicze

ciasto kruche

Rustykalna tarta owsiana z jabłkami i cynamonem

18:08


Uwielbiam sobotnie pieczenie... a dzisiaj w moim domu intensywnie pachnie cynamonem z jabłkami. <3


Oczywiście, musiałam co nieco pozmieniać tradycyjny przepis, tak więc pominęłam zwykłą mąkę i zastąpiłam ją... zmielonymi płatkami owsianymi. Nie chciałam używać specjalnej formy do tarty, więc sama zrobiłam taki oto rustykalny placek. Ciasto jest pyszne, prawie idealnie kruche i wspaniale komponuje się z jabłkami, cynamonem oraz miodem. Kwintesencja jesieni!




Składniki :

owsiane ciasto
  • 200 g płatków owsianych
  • 100 g otrębów owsianych
  • 200 g masła
  • 4 łyżki cukru
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli 
Płatki owsiane wraz z otrębami zmielić w malakserze na mąkę.
Zimne masło pokroić w kostkę i szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta. Uformować w kulę, następnie owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez przynajmniej 30 minut.

warstwa jogurtowa
  •  mały jogurt naturalny
  • 1 jajko 
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
Wszystkie składniki połączyć przy pomocy rózgi kuchennej.

warstwa jabłkowa
  • 3-4 średniej wielkości jabłka
  • 1/2 cytryny
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • łyżeczka cynamonu
Jabłka umyć, osuszyć, przekroić na pół, usunąć gniazda nasienne, pokroić w ćwiartki, a następnie na cieniutkie plasterki. Skropić sokiem z 1/2 cytryny. Polać miodem i posypać cynamonem

Ciasto wyjąć z lodówki na ok. 20-30 minut przed pieczeniem (inaczej będzie zbyt twarde). Na blasze wyłożyć papier do pieczenia i oprószyć go mąką. Rozwałkować cieniutki prostokąt, ponakłuwać widelcem zostawiając ok 1 cm wolnego brzegu i podpiekać przez ok. 10 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C. Wyjąć, na spodzie rozsmarować jogurt, a następnie poukładać plasterki jabłek. Brzegi ciasta zawinąć na owoce (będzie się trochę kruszyć). Tak przygotowaną tartę piec kolejne 20-30 minut. Wystudzić. Smacznego!






I nawet mój braciszek zajadał ze smakiem!




A Stefan znowu zgłodniał... :D


artykuły

Skomponuj swój idealny lunch!

14:15






Pracujemy i uczymy się coraz ciężej i coraz więcej. Nierzadko wszystkie czynności wykonujemy w wielkim zabieganiu i stresie. W ciągu dnia czasem nawet nie starcza czasu, by cokolwiek zjeść. Zaczyna brakować nam energii, stajemy się senni i ciężko nam na czymkolwiek się skupić... A przecież nie musi tak być! Musimy sobie dostarczać regularnych, zdrowych posiłków, tak by nie dopuścić do spadku cukru i uczucia głodu. Narzekasz na brak czasu? Wbrew pozorom przygotowanie sobie dzień wcześniej jedzenia zajmuje nie więcej niż 20 minut. A to stosunkowo niewiele, prawda?


1. Po pierwsze- węglowodany


Podstawa naszej piramidy żywieniowej. Najlepiej jest wybierać produkty pełnoziarniste, które nie tylko dostarczają wolno uwalnianej energii, ale także cennego błonnika. To mogą być :


  • pełnoziarniste pieczywo
  • kasza gryczana
  • kasza jaglana
  • kasza jęczmienna
  • ryż brązowy
  • ryż parboiled
  • makaron pełnoziarnisty 
  • płatki zbożowe, np. owsiane, żytnie, orkiszowe itd. 

Osobiście najchętniej sięgam po pieczywo w postaci moich ulubionych bułek - grahamek, ale jeśli zostaję dłużej poza domem w ramach urozmaicenia wybieram kaszę lub makaron. Zazwyczaj są to pozostałości po poprzednim obiedzie. W taki sposób nic nie marnuję i oszczędzam czas. :)



2. Po drugie - białko


Podstawowy element budulcowy organizmu. To właśnie proteiny odpowiedzialne są za prawidłowy przebieg wszystkich procesów metabolicznych. Ich niedostateczna ilość w diecie prowadzi do osłabienia organizmu, obniżenia odporności, niedokrwistości, spadku sił i kłopotów z trawieniem.
Produkty zawierające białko dzielimy na dwie grupy - pełnobiałkowe, w skład których wchodzą wszystkie niezbędne aminokwasy oraz te, w których brakuje przynajmniej jednego aminokwasu.

Produkty pełnobiałkowe to :

  • mięso,
  • ryby,
  • jaja, 
  • mleko i inne produkty mleczne,
  • soja

Do drugiej grupy należą:
  • fasola
  • groszek,
  • orzechy
  • ziarna,
  • pestki

Więc które z nich najlepiej wybrać?

 Jest mnóstwo opcji, m.in :

  • pierś z kurczaka (wcześniej upieczona/ugotowana i pokrojona na kawałki)
  • wędliny (dobre jakościowo)
  • tuńczyk w sosie własnym
  • łosoś wędzony (również świetne źródło zdrowych tłuszczy)
  • tofu
  • twarożek 
  • ser feta
Oczywiście, to nie wszystko, ale ja najchętniej wybieram właśnie powyższe produkty. Idealnie nadają się do przygotowania szybkiego posiłku. Jajek raczej unikam ze względu na specyficzny zapach, a nie chciałabym w ten sposób przeszkadzać innym. ;)

3. Po trzecie - witaminy 

Świeże warzywa i owoce to źródło wielu witamin, których nie zastąpią nam żadne suplementy. Wg zaleceń dietetyków powinniśmy ich spożywać łącznie przynajmniej 600-700 g dziennie. Raczej ciężko zjeść jednorazowo taką ilość, dlatego trzeba je dodawać do każdego posiłku! Najwięcej powinno być warzyw, najlepiej tych zielonych, które chronią przed nowotworami. Uważać powinniśmy na owoce, bo chociaż pyszne i zdrowe zawierają cukier - fruktozę. A jak wiadomo, żaden cukier w zbyt dużych ilościach nie wpływa korzystnie na zdrowie i sylwetkę.
Moje ulubione, które najchętniej dodaję do wszystkiego to :

Z warzyw :

  • sałata
  • szpinak
  • brokuły 
  • cukinia
  • papryka
  • pomidory
  • ogórki
Z owoców : 
  • banany
  • jabłka
  • śliwki
  • winogrona



4. Po czwarte - tłuszcze


Najbardziej kaloryczny, ale wciąż niezbędny składnik naszej diety.  Pomaga dostarczyć cenne witaminy, które są tylko rozpuszczalne w tłuszczach jak : witamina A, D, E i K. Uważajmy na tłuszcze nasycone,  czyli m. in : smalec, masło, słonina. Te powinniśmy spożywać z umiarem.
W trosce o zdrowie wybierajmy więc tłuszcze roślinne, zawierające niezbędne kwasy tłuszczowe nienasycone. Ze względu na budowę chemiczną dzielą się na jednonienasycone i wielonienasycone.


Jednonienasycone :

  • oliwa z oliwek
  • olej rzepakowy
  • olej z pestek dyni i ziaren sezamu
Ze względu na wysoką temperaturę dymienia z powodzeniem możesz używać ich do krótkiego smażenia lub duszenia

Wielonienasycone :

Wśród nich dominują tłuszcze omega-3 i omega-6, które mają najwyższą wartość odżywczą. Zatem powinniśmy spożywać jak najwięcej tłuszczy właśnie z tej grupy! 
  • lniany
  • słonecznikowy 
  • sojowy
  • kukurydziany
  • z orzechów i nasion
Znajdziemy je także w tłustych rybach morskich, jak :
  • łosoś
  • makrela
  • śledź
  • sardynka
A ponadto w : 
  • nasionach dyni
  • nasionach słonecznika
  • w orzechach 
Jedna porcja tłuszczu odpowiada jednej łyżce oleju roślinnego, 100 g łososia lub 20-30 g orzechów... więc warto dodawać niewielką ilość do każdego posiłku! Ja najchętniej do wzbogacenia sałatek czy kanapek używam oleju lnianego i pestek dyni. Nie wystrzegam się także masła, ale też nie przesadzam z ilością. 


5. Po piąte - pomysł 


Teraz, znając podstawy, możemy tworzyć tysiące kombinacji pysznych posiłków. O ile choć trochę wysilimy się na kreatywność, nigdy nam się nie znudzą. Ja mam kilka swoich ulubionych, które czasem zabieram na wynos. Najchętniej wybieram pieczywo, ale jeśli zostaję gdzieś dłużej lub chcę zjeść coś innego przygotowuję sobie m. in:



Bananowo-owsiane pancakes 


Idealne jako śniadanie na wynos. Kiedy mam wcześniej zajęcia i wolę sobie rano dłużej pospać, to dzień wcześniej przygotowuję sobie właśnie takie placuszki. Rano tylko podgrzewam i pakuję w swoje pudełko.



















Robiłam już kilka razy, ale przepis opublikowałam dopiero w wakacje. Pamiętam, że wtedy zaczynałam przekonywać się do cukinii... a z czasem dodawałam ją do wielu innych potraw. ;)
Placuszki są naprawdę pyszne. Zjadłam w towarzystwie ryżu i pomidorków.

















Drobiowe klopsiki 


Klopsiki to także świetny pomysł! Nie muszą być w sosie pomidorowym. Same w sobie sprawdzą się idealnie jako białkowy dodatek do posiłków. Ja uwielbiam w połączeniu z kaszą gryczaną, kalafiorem i papryką. Pycha! :)












Oprócz tego najchętniej wybieram pożywne sałatki na bazie kaszy i warzyw. Nierzadko dodaję ser feta lub mięso, np:

  • kasza jaglana + cukinia + papryka + cebulka + ser feta + przyprawy (tylko sól i pieprz)
Pokrojone warzywa podsmażam na niewielkiej ilości oleju, zalewam odrobiną wody, dodaję wcześniej ugotowaną kaszę i duszę kilka minut pod przykryciem. Na koniec doprawiam i posypuję serem feta. Gotowe.
Potem po prostu pakuję do pudełka. :) 
  • kasza gryczana + kalafior + papryka + cebulka + kurczak + przyprawy (papryka ostra, sól, pieprz)
Przepis identyczny jak powyżej. Zazwyczaj używam wcześniej upieczonej piersi z kurczaka, ale jeśli mam świeżą - kroję w kosteczkę i podsmażam na samym początku wraz z warzywami. 


6. I na koniec - pudełko





Na sam początek wystarczą zwykłe, plastikowe pojemniki na żywność. Brak odpowiedniego pudełka nie może być wymówką - najważniejsze, by w ogóle zacząć. Później powinniśmy zaopatrzyć się w lepsze jakościowo pudełka. Zarówno w sklepach, jak i internecie znajdziemy multum opcji : od prostych, jednokomorowych pudełek po dwu i trzykomorowe. Takie są idealne na dania obiadowe, bo umożliwiają umieszczenie wszystkiego w oddzielnych komorach.
W sprzedaży są także specjalne pojemniki na płatki z jogurtem, czy zupy. Przy wyborze warto sprawdzić, czy pojemniki mają możliwość podgrzewania w mikrofalówce.

bezglutenowe

FIT chlebek jaglano-dyniowy bez białej mąki i cukru

18:35


Kolejny bezglutenowy wypiek. Tym razem z dynią! Purée robiłam po raz pierwszy w życiu i w sumie żałuję, że tak późno. To dziecinnie proste! Posłużyły mi przepisy znalezione w internecie. Było tego wiele i właściwie niewiele różniły się od siebie, więc nie będę podawała źródła. W każdym razie najważniejsze, że wyszło. ^^  I na dodatek bez białego cukru! Jako zdrowe zamienniki użyłam płynnego, polskiego miodu i rodzynek!




W sumie sama się zdziwiłam, że cokolwiek mi wyszło z takiej mieszanki. ;) A wyszło coś naprawdę dobrego!
Od razu uprzedzam, że nie jest to typowy chlebek. Ciasto od razu po upieczeniu musi swoje odczekać, bo jest bardzo wilgotne i mokre. Później staje się zwarte i można je rozkrajać bez większego problemu... no może tylko troszkę się kruszy. Ale to chyba nic jeśli weźmiemy pod uwagę składniki...?;)
Zapraszam!






Składniki :

na keksówkę 30 x 12 x 8


  • 1,5 szklanki purée z dyni (ja użyłam dyni zwykłej)
  • 200 g suchej kaszy jaglanej
  • szklanka wody + szklanka mleka (do gotowania kaszy)
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 4 łyżki płynnego miodu
  • 2 jajka 
  • ok. 70 g rodzynek
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru

Przygotowanie:

Purée z dyni  : 
Piekarnik nastawić na 180 stopni C. Dynię umyć, wyciąć ,,ogonek", pokroić na kilka kawałków wraz ze skorupą. Łyżką wyjąć miąższ z pestkami. Kawałki (skórką do góry) ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez ok. 20-30 minut do miękkości. Po upieczeniu wybrać miąższ ze skorupy i zmiksować na gładkie purée. Do tego chlebka potrzebujemy 1,5 szklanki takiego purée. Resztę można zawekować w słoikach i wykorzystać później. 

Suchą kaszę jaglaną uprażyć w garnku z grubym dnem do czasu, aż zacznie ładnie pachnieć. Wlać wodę i mleko ze szczyptą soli, przemieszać. Gotować na małym ogniu do czasu, aż kasza wchłonie płyn. Odstawić do wystudzenia. Dokładnie zblendować z dodatkiem trzech łyżek oleju rzepakowego. Piekarnik ustawić na 180 stopni C.

Jajka utrzeć z dodatkiem odrobiny soli, stopniowo dodając zmiksowaną kaszę. Następnie dodawać kolejno : 1,5 szklanki purée z dyni, miód, rodzynki i przyprawy. Keksówkę lekko natłuścić i oprószyć mielonym siemieniem lnianym lub bezglutenową mąką. Następnie wyłożyć ciasto i posypać pestkami dyni. Piec przez ok. 45-60 minut. Przed podaniem ostudzić i bardzo ostrożnie wyjąć z formy. Smacznego!





cukinia

Szybki makaron z jarmużem, cukinią i twarogiem

17:02







Idealny pomysł na szybki obiad z wykorzystaniem jesiennych warzyw. Przyznam szczerze, że pierwszy raz w życiu jadłam jarmuż, zaintrygowana opowieściami znajomych i recenzjami kulinarnych blogerów. Wrażenia? Cóż... warzywo samo w sobie raczej nijakie. A słyszałam, że to cukinia uważana jest za bezsmakowych ,,wypełniacz", chociaż osobiście uwielbiam właśnie jej SMAK i chętnie dodaję ją do wszelkich dań. W przypadku poniższego makaronu idealnie wpasowała się w połączeniu z jarmużem, papryczką i moim ulubionym, wszędobylskim twarogiem. Na pewno jeszcze powtórzę to połączenie.

Jarmuż - pochodzi z zielonej rodziny kapustowatych, podobnie jak brokuły, rukiew czy brukselka. I podobnie jak wszystkie warzywa kapustowate posiada on niezwykłe właściwości antynowotworowe. Skąd? Otóż zawierają sulforafan i karotenoidy - przeciwutleniacze, które mogą uchronić przed rakiem, a także witaminę K. Ponadto jest skarbnicą potasu i wapnia.
Potas udrażnia układ sercowo-naczyniowy, powodując spadek ciśnieni. Wapń natomiast odpowiedzialny jest za prawidłową krzepliwość krwi, a także mocne kości i zęby. Nie ma konkretnego smaku (a może to moje subiektywne odczucie) i może być stosowany praktycznie wszędzie - w makaronach, sałatkach, koktajlach itede itepe...

Cukinia - z rodziny dyniowatych. Niektórzy nazywają ją kabaczkiem. Lekkostrawne warzywo, które może być pierwszym, jaki podamy małemu dziecku. Dlaczego? Ze względu na łatwą przyswajalność i bogactwo składników odżywczych. Zawiera potas, żelazo i magnez, a także szereg witamin (A,C,K,PP, B1 i beta-karoten). Działa odkwaszająco na organizm i pomaga w trawieniu. Stanowi jedną wielką inspirację dla kucharzy, kucharek, kuchcików (np. takich jak ja...). Można zrobić z niej np. pyszne placuszki, makaron, a nawet ciasta (na słodko!)... Co ciekawe, można ją jadać także na surowo.
Ja nie praktykuję, bo nie lubię, ale podobno można i tak zdrowiej. 




Składniki (na 2-3 porcje) :


  • 150 g pełnoziarnistego makaronu penne
  • 100 g twarogu (w domu miałam chudy)
  • 100 g jogurtu naturalnego
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 dużej cukinii
  • dwie garście jarmużu 
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • 1 papryka czerwona* 
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • sól
  • pieprz ziołowy
*ja użyłam podłużnej, lekko ostrej, ale może być zwykła


Przygotowanie:


Warzywa umyć, osuszyć i pokroić : cebulę w pióra, paprykę w cieniutkie paseczki, cukinię w półplasterki, a czosnek drobno posiekać.
Makaron ugotować al dente z dodatkiem soli, pozostawiając niewielką ilość wody.
Na oleju zeszklić czosnek, cebulę i paprykę. Następnie dodać cukinię. Podlać wodą pozostałą z gotowania makaronu. Doprawić. Wlać mleko. Dwie łyżki ,,sosu" wymieszać w kubeczku z mąką ziemniaczaną. Następnie wymieszać z zawartością patelni, zagotować. Dodać makaron, posiekane liście jarmużu i (chwilkę!) podgotować. Na samym końcu wymieszać z jogurtem naturalnymi i twarogiem.
Smacznego!






Patelnię do niskotłuszczowego smażenia można dostać w internetowym sklepie: www.sklep.dajar.pl


Ambitnie i zdrowo


artykuły

TOP 5 produktów bez których nie obędę się jesienią

15:25




A ze wszystkich pór roku najpiękniejsza jest... jesień. Złota, polska jesień. Zachwyca i skłania do refleksji nad światem wokół. Chociażby krótki spacer potrafi mnie wyciszyć, ukoić nerwy, odstresować... Lubię tak po prostu podziwiać uroki natury, fotografować je, a nawet zbierać i otaczać się nimi, by móc wprowadzić do domu ten cudowny, jesienny klimat. Jesień także często kojarzy się ze smutkiem, długimi wieczorami pogrążającymi w przygnębiających rozmyślaniach o życiu. Ten okres jest dla mnie także chwilą wytchnienia, subtelnym preludium przygotowującym do zimy.
 W tym czasie dbam również o to, by w mojej kuchni było rozgrzewająco, sycąco - jesiennie... Poniżej przedstawiam zestawienie moich ulubionych produktów bez których nie mogę się obejść o tej porze roku lub planuję wypróbować kilka przepisów. :)


1. Jabłka




,,An apple a day keeps the doctor away" 
(jedno jabłko dziennie trzyma lekarza z daleka)


Jabłko dla zdrowia, urody i sylwetki.
Zdecydowanie mój numer jeden jeśli chodzi o owoce! Do tego stopnia, że potrafię zjeść ich nawet do 4-5 dziennie. I... dobrze mi z tym!
Spośród wielu witamin, które znajdziemy w jabłkach najważniejszą jest witamina C, wzmacniająca układ odpornościowy. Gromadzi się ona pod skórką, dlatego jabłka najlepiej jeść nieobrane, w całości. Ponadto w skórce znajduje się najwięcej pektyn, które oczyszczają organizm z substancji trujących...  A na tym nie koniec! Odkwaszają organizm, są bogatym źródłem potasu, a także żelaza, które zapobiega anemii. Wszystkich odmian jabłek przelicza się na ok. 10 tys.! Ledwie rozpoznaję kilka z nich, ale mam już swoje ulubione, o dumnej nazwie ,champion'. Są duże, twarde i soczyste. Ogółem jabłka to życie. To mój absolutny, codzienny MUST EAT. :D


2. Cynamon




Skoro napisałam o jabłkach, nie mogłam zapomnieć o cynamonie. Jabłka + cynamon - to chyba najbardziej znane, a zarazem najlepsze połączenie na świecie. Uwielbiam to zestawienie zarówno w ciastach (mojej ulubionej pełnoziarnistej szarlotce!), muffinkach (jaglanych z toffi!), jak i w porannej owsiance...
Jego dodatek (zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym) ma swoje, całkiem rozsądne zresztą, wyjaśnienie. Otóż kora cynamonu posiada właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne, czyli pomaga utrzymać formę w okresie nasilonych przeziębień. Przyspiesza przemianę materii, poprawia proces trawienia, a także reguluje pracę nerek, więc jest dobra dla osób dbających o sylwetkę. A tym bardziej w połączeniu z jabłkami. Wtedy tworzy się taka mega zdrowa mieszanka oczyszczająca!


3. Dynia




Królowa jesieni. Sezon na nią przypada od września do końca stycznia. To prawdziwa skarbnica witamin i minerałów! Jest bogata w B-karoten, ma także sporo potasu, wapnia, fosforu, witamin z grupy B, zwłaszcza witaminy B12. Podobnie jak jabłka, dynia działa odkwaszająco na organizm.
To nie wszystko! Bo największym źródłem witamin i minerałów są... pestki dyni. W ilości 100 g zaspokajają ok.150 % dziennego zapotrzebowania na magnez, 168% na fosfor, 214 % na mangan i ok. 80% na cynk dla mężczyzn oraz ok. 50 % dla kobiet. Ponadto dostarczają zdrowe kwasy tłuszczowe, których często brakuje w naszej diecie! Co ciekawe, działają jak szczotka na jelita i mogą pomóc pozbyć się pasożytów (owsików, tasiemca i innych niechcianych lokatorów...).
Dynia jest uwielbiana przez kulinarnych blogerów. Ciągle znajduję w internecie rozmaite inspiracje z jej wykorzystaniem. Od rozgrzewających zup krem, placuszków, bułeczek po słodkości, jak np. ciasteczka czy ciasta. Niestety, w życiu próbowałam jedynie zupy krem z dyni i jakoś tak... nie posmakowała mi. Może to kwestia czasu? Mimo wszystko, będę starała się do niej przekonać, przede wszystkim ze względu na jej niesamowite właściwości zdrowotne. Najbardziej kuszą mnie wypieki (ciasta, bułeczki!) z jej dodatkiem. ^^


4. Czekolada



Ulubiona słodycz, zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci. Poprawia nastrój, dodaje energii i motywuje do działania.
Dlaczego tak często sięgamy po nią w chwilach przygnębienia? Otóż zawiera ona w sobie magiczny tryptofan, który przekształcany w organizmie zamienia się w serotoninę. To neuroprzekaźnik w naszym ciele, który ma duży wpływ na nasze samopoczucie. Największe stężenie wszystkich składników odpowiedzialnych za przypływ energii (kofeiny, glukozy, teobraminy oraz fenyloetyloaminy) zawiera oczywiście czekolada gorzka. Taka z prawdziwego zdarzenia zaczyna się od 70 % zawartości kakao. Tak, tak, ja też chętniej sięgam po czekoladę mleczną, ale czasem dla zdrowia wybieram gorzką. Poza tym, taka najlepiej komponuje się z deserami. Jest też bardzo kaloryczna (w 100 g zawiera ponad 500 kcal), ale ze względu na jej właściwości, nie warto wykluczać jej z diety! Tym bardziej w okresie jesienno-zimowym, kiedy przygnębienie dopada nas częściej.


5. Kasza gryczana



Jednym z produktów rozgrzewających jest właśnie kasza gryczana. Chociaż zdecydowanie częściej zajadam kaszę jaglaną, gdy robi się zimniej - przestawiam się na grykę. W czasie jesienno-zimowym spożywam zdecydowanie więcej mięsa, głównie w postaci gulaszów, potrawek, czy jako dodatek do pożywnych zup. Uważam, że kasza gryczana najlepiej komponuje się w takich daniach. ;) Nie dość, że działa rozgrzewająco to na dodatek zawiera mnóstwo witamin i minerałów : kwas foliowy, witaminę E, witaminy z grupy B, krzem, potas, cynk, magnez, żelazo, fosfor, miedź. Ponadto jest bogatym źródłem błonnika - 100 g znajdziemy aż 5,9 g!



Źródła pomocnicze : 

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/Jablka-chronia-przed-zawalem-i-zaparciami-wzmacniaja-zeby-ulatwiaja-od_35460.html

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/cynamon-na-odpornosc-i-odchudzanie/35xqz

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/dynia-wartosci-odzywcze-i-wlasciwosci-lecznicze-dyni_40037.html

https://portal.abczdrowie.pl/wlasciwosci-czekolady

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-gryczana-zdrowa-i-smaczna_39021.html

Archiwum

Facebook

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Wyświetlenia